Ekstremalna pasja

  • 14.05.2017, 05:08
  • BM
Ekstremalna pasja fot. Kolbuszowa 4x4
Czy można pokochać niebezpieczną jazdę po błocie i dołach? Jak udowadnia prezes kolbuszowskiego klubu 4x4 – można. O tajnikach ekstremalnego "off-roadu", w rozmowie z Bartoszem Mokrzyckim, opowiada Paweł Plis.

Czym w ogóle jest off road?
- Off road polega na jeżdżeniu specjalnie przygotowanym pojazdem po nieutwardzonych drogach. Im cięższy teren, tym lepszy. Błoto, bajora, bagna czy strome podjazdy to tylko niektóre przeciwności czekające zawodników na trasie. Stowarzyszenie 4x4, które założyliśmy prawie 10 lat temu, zrzesza i wspiera wszystkich entuzjastów sportów motorowych z Kolbuszowej i okolic. Swoim doświadczeniem i zaangażowaniem chętnie wspieramy zainteresowanych tą dyscypliną.
 
Jakie warunki i wymagania techniczne musi spełniać samochód off road?
- Nadrzędną sprawą jest bezpieczeństwo kierowcy i pilota. Oczywiście każdy dopuszczony pojazd musi mieć pasy bezpieczeństwa. Jeśli startujemy w klasie extreme, potrzebna jest też wbudowana klata. Kierowca i pilot muszą mieć kask w trakcie jazdy. Auto musi mieć wyciągarkę, bo bez tego można się jedynie przejechać drogą polną. Nawet zwykłego turystycznego jeepa można przystosować do off-roadu. Jeśli ma odpowiednie opony i lekko podniesione zawieszenie, to powinien poradzić sobie na prostszych trasach. Off-road nie posiada sztywnego regulaminu co do wymagań sprzętowych, więc wszystko zależy od organizatorów rajdu.
 
Załoga pojazdu, czyli kierowca i pilot. Jaką rolę odgrywa ten drugi?
- Myślenie w off -roudzie ma kolosalne znaczenie. Pilot to oczy i uszy. Pełni nawet ważniejszą funkcję niż kierowca. Jest odpowiedzialny za zbadanie terenu. Kierowca wychodzi z samochodu tylko w ekstremalnych przypadkach, a pilot ogląda na piechotę każdą napotkaną przeszkodę. Daje to szanse wymyślenia jakiegoś sposobu na jej pokonanie, wybrania odpowiedniego toru jazdy itp. Czasem wystarczy podkopać coś łopatą, usunąć przeszkadzający kamień, wziąć koleinę lub pniak między koła, aby gładko przejechać. Musi także kontrolować, gdzie w razie czego podpiąć linę wyciągarki.

Więcej w 19 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie

BM
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe