Kara za słupy

  • 25.09.2017, 06:27
  • Lidia Wyzga
Kara za słupy fot. L. Wyzga
Aktualizacja geodezyjna dokonana na terenie wsi wywołała niemałe poruszenie. Burzą się przede wszystkim właściciele dotychczasowych nieużytków, których grunty, po zmianie, zakwalifikowano jako "tereny różne". Zmiana niby niewielka, ale pociąga za sobą koszty.

Ekipa geodetów wkroczyła na teren wioski na wiosnę. Mierniczy chodzili, sprawdzali granice, wytyczali działki. - Ich prace trwały co najmniej dwa miesiące - mówi Stanisław Rumak, sołtys wsi. - To była jedna firma, ale kilka brygad. Chodzili to tu, to tam. Mówili, że tylko ustalają granice. To było na takiej zasadzie: pokaż, gdzie jest granica i jak się sąsiad zgodzi, to ja zaznaczę na mapie i ta granica będzie już na zawsze. A jak się sąsiad nie zgadzał, to zostawało po staremu - tłumaczy samorządowiec z Widełki.

Dokumenty do wglądu
Efekty pracy geodetów można było zobaczyć w starostwie. Odpowiednie dokumenty czekały wyłożone do wglądu mieszkańców. - Każdy pisemnie dostał informację, że może się z tymi dokumentami zapoznać - przyznaje Stanisław Rumak. - Nie każdy jednak poszedł, a ten, kto poszedł, to pytał przede wszystkim, czy mu się hektary zgadzają, czy działka mu się powiększyła, czy pomniejszyła. Nikt nie wiedział, czy dawniej na mapie było takie oznakowanie i co ono znaczy - dodaje nasz rozmówca.

Więcej w 38 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie

Lidia Wyzga
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe