Mieszkańcy Dąbrówki skarżą się na stan drogi gminnej

  • 6.11.2017, 11:57
  • Lidia Wyzga
Mieszkańcy Dąbrówki skarżą się na stan drogi gminnej J.Serafin
- Gdyby urzędnicy musieli jeździć tą drogą codziennie do pracy, to wtedy może doczekalibyśmy się remontu. Tak słyszymy tylko obietnice - mówią zrezygnowani.

Chodzi o odcinek drogi o nawierzchni żwirowej, który przebiega od Domu Pomocy Społecznej w Cmolasie w kierunku Dąbrówki. - Codziennie dwa razy dziennie muszę pokonać ten odcinek, żeby zawieźć i odwieźć dzieci do szkoły. To naprawdę jest męka - mówiła nam mieszkanka sołectwa, która zwróciła się do naszej redakcji.

Tylko obietnice
- Na tej drodze jest dziura na dziurze. Bardzo dobrze widać to zwłaszcza po odpadach deszczu, kiedy we wgłębieniach zalega woda. Prosimy gminę o pomoc, ale wójt zdaje się nie dostrzegać naszych nawoływań o naprawę tego odcinka. Ta droga jest naprawdę w fatalnym stanie - przekonywała kobieta. Mieszkanka Dąbrówki przyznała, że co jakiś czas na trakt dowożone jest kruszywo. Wystarczy jednak kilka dni, a na drodze pojawiają się nowe zagłębienia. - Gdyby urzędnicy musieli jeździć tą drogą codziennie do pracy, to wtedy może doczekalibyśmy się remontu. A tak to od kilku lat żyjemy obietnicą, że zostanie nam ulany asfalt. Na razie chyba nic z tego - dodała rozczarowana.

 

Wójt patroluje
Eugeniusz Galek, wójt Cmolasu, potwierdził, że każdego roku na wspomniany odcinek drogi jest wysypywane kruszywo. Tak było i w tym roku. - Zwykle to jest tak, że na wiosnę sołtysi robią takie zestawienie, gdzie się co przyda. Zasada jest też taka, że ja sam staram się te 100 km dróg gminnych objechać. Mówię tu zarówno o drogach asfaltowych, jak i tych o podbudowie z kruszywa. Potem robimy zestawienie, wybieramy wykonawcę na dowóz kruszywa i wozimy - wyjaśnił wójt. Przyznał jednak, że w trakcie roku na drogach żwirowych mogą pojawić się nowe dziury. Te jednak gmina stara się łatać na bieżąco. - Czasem wystarczy przyczepa, czasem pół przyczepy, a czasem jedne taczki, żeby już kogoś zadowolić - powiedział Eugeniusz Galek.

Nic pilnego
Włodarz gminy zapewnił też, że w najbliższych tygodniach stan dróg żwirowych zostanie poprawiony. Kruszywo trafi m.in. na trakty w Cmolasie. - W tym roku do dowiezienia mamy jeszcze ze dwie przyczepy na Poręby Dymarskie, jedną przyczepę do Cmolasu. Parę przyczep trafi też na drogi w Ostrowach Baranowskich - zaznaczył wójt i dodał: - To nie jest jednak nic pilnego. Drogi mamy dobre.

Lidia Wyzga
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

cmolasianka
cmolasianka 6.11.2017, 18:19
Inne Gminy o takich dziurawych drogach dawno już zapomniały, wszystkie drogi nawet te dojazdowe do posesji mają wyasfaltowane, budują chodniki i oświetlenia, a w Gminie Cmolas po staremu , dziura na dziurze jak za dawnych lat , od czasu do czasu rzucą trochę kamieni , a ten ciemny lud powinien się z tego cieszyć , że wójt o nich nie zapomina to "Nic pilnego " mówi. Rzuci przed wyborami i będzie jak znalazł...

Pozostałe