O symbolice palmy wielkanocnej oraz zwyczajach towarzyszących kiedyś Niedzieli Palmowej opowiada Urszula Rzeszut - Baran z Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej

  • 25.03.2018, 07:30 (aktualizacja 24.03.2018 17:57)
  • Dominika Garbacka
O symbolice palmy wielkanocnej oraz zwyczajach towarzyszących kiedyś Niedzieli Palmowej opowiada Urszula Rzeszut - Baran z Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej Fot. Dominika Garbacka - Tradycyjną lasowiacką palmę tworzyły starannie dobrane składniki. Każdy z nich miał swoje znaczenie. Obowiązkowo w tradycyjnej palmie znajdował się kwiat trzciny, czyli szczytowy element palmy. Musiała być też wierzba, czyli tradycyjne bazie oraz roślina zielona, jak bukszpan czy barwinek. Nie mogło zabraknąć także kłującej gałązki jałowca, która symbolizowała koronę cierniową, oraz zeschłych kwiatów, takich jak piołun czy brotycz - mówi Urszula Rzeszut - Baran z Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.
Zajmowała honorowe miejsce za obrazem, uznawano ją też za pewnego rodzaju amulet, bo miała uchronić domowników i bydło przed chorobami.

Święcenie palm to najbardziej charakterystyczny obrzęd niedzieli poprzedzającej Wielkanoc, nazywanej Niedzielą Palmową. Tradycję święcenia palm kultywuje się na znak wjazdu Chrystusa do Jerozolimy.


Przed złem

Jak mówi etnograf Urszula Rzeszut – Baran, symbolika palmy zatarła się przez lata. Kiedyś palma musiała być obowiązkowo w każdym domostwie. W gospodarstwie traktowano ją niczym magiczny amulet. Miała chronić domostwo przed chorobami. W czasie burzy wystawiano ją do okna, aby chroniła chałupę przed uderzeniami pioruna. Dziś mało kto przywiązuje do palmy wielkanocnej większą wagę. Warto zatem przypomnieć, jakie obrzędy towarzyszyły Niedzieli Palmowej kilkadziesiąt lat temu.

Krzepkie i zdrowe

W niektórych domach w Niedzielę Palmową ten, kto pierwszy się budził, brał wici wierzbowe i uderzał wszystkich domowników, mówiąc: "Palma bije, jo nie bije, za sześć nocy Wielkanoc".

Miało to symbolizować witalność, szczególnie względem dzieci, żeby były krzepkie i zdrowe. Pozostali domownicy dzięki temu nie chorowali, ale dobrze pracowali i nie cierpieli przy pracy.

Zacne miejsce

Jednak tak naprawdę palma nabierała magicznej mocy dopiero po poświęceniu w kościele. Gospodyni, która przynosiła poświęconą palmę do domu, umieszczała ją w specjalnym miejscu. Najodpowiedniejsze było miejsce za obrazem, bo to, co poświęcone, miało łączyć się z tym, co święte.

Wcześniej jednak, bo zaraz po przyniesieniu palmy z kościoła, trzy razy okrążano z nią dom i po trzykroć za każdym razem uderzano w każdy węgieł (łączenie dwóch ścian). Taki rytuał miał zapewnić ochronę chałupy i jej domowników przed złem. Wierzono, że domostwo będzie przez cały rok chronione przez moce sprawcze, jakie nadała woda święcona tej palmie.

Chroniła ludzi i bydło

Poświęcona palma miała też chronić przed chorobami ludzi i bydło. W niektórych miejscowościach, tuż po poświęceniu palmy, gospodarz wchodził z nią do stajni i uderzał nią krowę tak, by była zdrowa, ale także po to, aby nie uciekała podczas pasienia.

Pastuch, który na wiosnę po raz pierwszy wyruszał z bydłem w pole, oprócz palmy otrzymywał jajko, które symbolizuje życie. Ugotowane pastuch spożywał podczas pasienia, aby nabrać sił na cały sezon.

Więcej w aktualnym Korso

 

Dominika Garbacka
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe