Werynia. Przez wałęsające się po wsi psy, dzieci boją się same wracać ze szkoły

  • 13.04.2018, 20:30
  • Lidia Wyzga
Werynia. Przez wałęsające się po wsi psy, dzieci boją się same wracać ze szkoły Fot. Czytelniczka Taką grupę psów nasza Czytelniczka spotkała na drodze w Weryni. Na wałęsające się czworonogi narzekają mieszkańcy wielu miejscowości.
Mieszkańcy Weryni skarżą się na wałęsające się po ich miejscowości psy. I chociaż problem ten strażnicy miejscy znają nie od dziś, to kłopot w tym, że ich działania odnoszą krótkotrwały efekt.

- Moje dziecko, które chodzi na nogach do szkoły, boi się samo wracać do domu, ponieważ codziennie mija watahę psów, które wcale nie są małe - żaliła się nam jedna z mieszkanek Weryni.

Jak przyznała kobieta, problem ten kilka razy zgłaszała już straży miejskiej. Interwencje nie przyniosły jednak oczekiwanego skutku. - Psy, jak chodziły, tak chodzą dalej i tylko straszą ludzi - dodała nasza Czytelniczka.

Grzegorz Dzimiera, komendant Straży Miejskiej w Kolbuszowej przyznał, że problem wałęsających się psów występuje nie tylko w Weryni. Na bezpańskie czworonogi skarżą się też mieszkańcy Zarębek czy Widełki. Na każde zgłoszenie strażnicy odpowiadają interwencją.

- Problem jest w tym, że my możemy ukarać właściciela tylko wtedy, kiedy zatrzymamy go na gorącym uczynku popełnienia wykroczenia, czyli stwierdzimy, że jego pies jest bez nadzoru, bez kagańca i przebywa poza terenem posesji. Wtedy sprawa jest czysta. Kiedy jednak po zgłoszeniu dotrzemy na miejsce, a to zajmuje nam około 15 minut, i okaże się, że pies jest już na terenie posesji, to nie wolno nam ukarać właściciela mandatem - zaznaczył Grzegorz Dzimiera.

Więcej w aktualnym Korso


Mieszkańcy gminy Kolbuszowa, którzy mają problem z wałęsającymi się psami, mogą każdy taki przypadek zgłosić Grzegorzowi Dzimierze, komendantowi Straży Miejskiej w Kolbuszowej. Tel. 601 909 026 lub (17) 2271333 wew. 153 lub 154.


Lidia Wyzga

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Mieszkanka
Mieszkanka 22.04.2018, 17:13
Ten sam problem występuje na co dzień w Kolbuszowej Górnej(okolice od szkoły do Kolbuszowej cały rejon).Psy wałęsają się bez obroży i rzeczywiście dzieci boją się wyjść na chodnik.Proszę o natychmiastowe rozwiązanie tego problemu.
zainteresowana
zainteresowana 16.04.2018, 10:07
Rozumiem ze Straż Miejska ma obowiazek reagowac na zjawiska wałęsajacych się niby psów bezpańskich co to wiekszość ma obraże. Kto zaś zajmuje się wyłapywaniem i transportem tych kundli i gdzie to trafia docelowo?
ciekawski
ciekawski 15.04.2018, 14:21
A ilu mamy konkretnie tych "strażaków".
Mieszkaniec
Mieszkaniec 15.04.2018, 07:39
Staż miejska powinna być wyposażona w bron do usypiania zwierząt i oczyścić gmine z walesajacych się psów.
mieszkanka
mieszkanka 13.04.2018, 21:11
to nie jest tylko problem wsi w kolbuszowej jest to samo np. na ul. Partyzantów koło bloków psy chodzą bezpańsko a damulcie siedzą na ławkach i mówią (spokojnie nie gryzie) kiedy się to skończy mamy tylu strażników miejskich mogli by z tym coś zrobić
ciekawski
ciekawski 15.04.2018, 19:26
A ilu mamy w sumie tych "strażaków"

Pozostałe