Powiat kolbuszowski. 66-letni pan Zdzisław Mazur, pacjent doktora Mieczysława Maziarza, po czteroletnich dializach, przeszedł przeszczep nerki

  • 22.07.2018, 14:30
  • Dominika Garbacka
Powiat kolbuszowski. 66-letni pan Zdzisław Mazur, pacjent doktora Mieczysława Maziarza, po czteroletnich dializach, przeszedł przeszczep nerki Fot. D. Garbacka Doktor Mieczysław Maziarz odwiedził nas ze swoim pacjentem, Zdzisławem Mazurem, w czwartek, 12 lipca. - Chciałbym pokazać, jak pacjent wygląda po przeszczepie, że wcale nie jest schorowanym człowiekiem, ale przeciwnie, cieszy się życiem - powiedział doktor Maziarz.
Przeszczep nerki odbył się w Szczecinie 12 maja.

Pochodzący z Nowej Dęby pan Zdzisław przyjeżdżał na dializy na Oddział Nefrologii i Dializoterapii w Kolbuszowej przez cztery lata. Dializowany był tam trzy razy w tygodniu, za każdym razem po cztery godziny. - Dzięki dializoterapii pan Zdzisław przeżył te cztery lata, oczekując na nerkę - mówi Mieczysław Maziarz, ordynator kolbuszowskiej "Nerki".

Jak dodaje doktor Maziarz, pacjent został wpisany na ogólnopolską listę oczekujących na przeszczep. Na swoją nerkę czekał cztery lata. - Wcześniej wykonaliśmy cały komplet badań, później zgłosiliśmy go do centralnej listy biorców - tłumaczy.

Przyszło zgłoszenie

Ile trzeba będzie czekać na dawcę nerki?  Tego nie wie nikt. - Pacjenci czekają na przeszczep nerki bardzo różnie. Czasami jest to cztery, pięć lat. Innym udaje się dostać narząd nawet po kilku miesiącach od wpisania na listę biorców -  mówi doktor Mieczysław Maziarz.

Jak dodaje, moment, w którym pacjent dowiaduje się, że znalazła się dla niego nerka, jest dla większości takich pacjentów momentem przełomowym. - Dostajemy zgłoszenie o możliwości przeszczepu nerki dla danego pacjenta. Jeśli je dostajemy, to zawsze pytają nas, jak pacjent się czuje, czy np. nie jest przeziębiony i czy nadal zgadza się na przeszczep - opowiada doktor Maziarz. - Jeśli wszystko się zgadza, dostajemy potwierdzenie ze Szczecina, że zgłaszamy pacjenta do przeszczepu.

Jak przyznaje sam pan Zdzisław, z upływem lat wiara w to, że nerka dla niego się znajdzie, malała.  - Minęło cztery lata, więc nie bardzo wierzyłem w to, że do przeszczepu kiedyś dojdzie, ale cały czas miałem nadzieję - opowiada 66-latek.

Nerka dla pana Zdzisława znalazła się w Szczecinie. Tam też odbył się przeszczep. - Pacjenta musieliśmy wcześniej przygotować.Wykonaliśmy dializę, po czym karetka  zawiozła go na lotnisko. Specjalny samolot sanitarny zabrał go z kolei do Szczecina, gdzie wykonano przeszczep.

Nerka ruszyła

Przeszczep nerki odbył się w sobotę, 12 maja 2018 r. Pan Zdzisław spędził w szpitalu 3,5 tygodnia. - Nerka była obcym narządem, pacjent musiał dostać leki, które czuwały nad tym, żeby nie doszło do odrzucenia przeszczepu - wyjaśnia doktor Maziarz. - Nerka ruszyła zaraz po przeszczepie, a pacjent zaczął oddawać mocz - dodaje.

Co czuł pan, kiedy wszystko już było jasne, że nerka się przyjęła? - pytamy pana Zdzisława. - Dużą radość, zadowolenie - mówi 66-latek i dodaje: - Już samo to, że człowiek nie myśli, że trzeba jutro jechać na dializy, to naprawdę komfort.  W moim życiu nastąpiła bardzo duża zmiana - zmiana na lepsze.

Na koncie 59 przeszczepów

Jak podkreśla doktor Maziarz, za pośrednictwem kolbuszowskiej nerki odbyło się już 59 przeszczepów. - W samej Kolbuszowej jest parę osób, które przeszczep już dostały - mówi ordynator kolbuszowskiej "Nerki". -  Możemy się równać z taką metropolią jak Lublin czy Kraków albo większe miejscowości, bo są większe miasta od Kolbuszowej, ale  tyle udanych przeszczepów co my, nie mają na swoim koncie - dodaje.  

Dominika Garbacka
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Ranko
Ranko 22.07.2018, 15:26
Drodzy lekarze, chyle przed Wami czolo. Jestescie naprawde niesamowici mozna powiedziec ,,Bogowie". Chtba wszyscy sie zgodza ze wykonujecie wraz z pielegniarkami najtrudniejszy i najodpowiedzilniejszy zawod na swiecie. Tyleat nauki praktycznie do konca. Podziwiam i gratuluje

Pozostałe