Trener Karkut: na 10 km trasy doszło do dramatycznej sytuacji

  • 10.10.2020, 11:00 (aktualizacja 10.10.2020, 11:02)
  • mj

Podziel się:

Oceń:

Trener Karkut: na 10 km trasy doszło do dramatycznej sytuacji Fot. Archiwum klubowe Monika Węgrzyn na trasie pechowego dla niej gorlickiego wyścigu kolarskiego.
Nie ma jeszcze 18 lat, a już sporo dokonała, a w miniony weekend dopisała do swojego dorobku kolejne cenne nagrody. W każdym z pięciu biegów w Krynicy stawała na podium.

 - Monika po raz kolejny udowodniła, że jest sportowcem o niezwykłym charakterze

– mówi dumny trener Bogdan Karkut.

Tym razem pochodząca z Widełki lekkoatletka od ubiegłego piątku do niedzieli wystartowała w pięciu biegach oraz wyścigu kolarskim, który, na dodatek, miał dla niej dramatyczny przebieg. Zawodniczka kolbuszowskiej Tiki -Taki wygrała trzy z pięciu wyścigów, a dwa razy stawała na drugim stopniu podium.

 


ZOBACZ TAKŻE: Uważaj na fałszywe SMS-y


 

Tradycyjnie już Festiwal Biegowy w Krynicy-Zdroju stanowi ważny punkt w kalendarzu startów Moniki. W weekend odbyły się w Krynkach mistrzostwa Polski w biegach górskich, ale trener Karkut zdecydował o tym, że ważniejszy jest występ w Krynicy.

- Ta impreza to swoisty "maraton", jeśli chodzi o liczbę startów od piątku do niedzieli. W tym roku zaplanowaliśmy starty na krótszych dystansach, aby szybciej się zregenerować się przed kolejnymi biegami

– tłumaczy Karkut.

Monika świetnie rozpoczęła festiwal i już w pierwszym biegu na 1 milę (1609 metrów) stanęła na najwyższym stopniu podium. Wyprzedziła na ostatnich metrach biegaczkę z Bełchatowa, Sylwię Hałaczkiewicz. Godzinę później te same zawodniczki na dystansie 600 metrów zamieniły się miejscami.

- Monika za późno rozpoczęła atak i obydwie uzyskały ten sam czas. O centymetry lepsza była zawodniczka z Bełchatowa

– wspomina trener Moniki.

Drugi dzień Monika rozpoczęła od zwycięstwa w prestiżowym Biegu Kobiet również na dystansie 600 metrów, ale tym razem nie kalkulowała, tylko mocno ruszyła od startu do mety i o 4 sekundy pokonała specjalistkę od dystansu 400 metrów przez płotki Sarę Drwal z Tarnowa.

- Od razu po biegu udaliśmy się do pobliskich Gorlic na Gorlickie Kryterium Kolarskie na dystansie 42 km

– mówi Karkut.

 


TO RÓWNIEŻ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Nowy asfalt na drogach powiatowych. Sprawdź gdzie [LISTA]


 

Dla Moniki, która ostatnio zaliczyła kilka bardzo udanych startów, była to okazja, aby sprawdzić się w bardzo silnej stawce kolarek, bo na starcie stanęła m.in. Magdalena Czusz,  zwyciężczyni ostatniego Tour de Pologne kobiet. Monika bardzo dobrze rozpoczęła wyścig i "siadła" na kole utytułowanej rywalce.

- Jak sama mówiła, czuła się świetnie i liczyła, że nawet jeśli nie wygra, to łatwo rywalce nie odpuści  i do końca będzie walczyć o zwycięstwo. Niestety na 10 km trasy doszło do dramatycznej sytuacji

– opisuje Karkut. 

Na najszybszym odcinku trasy, gdzie nasza zawodniczka jechała z prędkością ponad 50 km/h, silny podmuch wiatru przesunął metalową barierkę wprost pod koła roweru Moniki, która odbiła się od niej.

- Z impetem uderzyła w krawężnik ulicy, a następnie przeleciała kilka metrów w powietrzu, lądując na szczęście nie na asfalcie, ale na pasie zieleni. Następne trzy godziny nasza zawodniczka spędziła w szpitalu, gdzie zabrała ją karetka pogotowia ratunkowego

– dodaje trener Tiki-Taki.

Na szczęście, po badaniach, okazało się, że poza złamanym żebrem i ogólnymi potłuczeniami, obrażenia Moniki nie są tak poważne, jak wydawało się na początku.

Monika już po powrocie do hotelu w Krynicy - Zdroju postanowiła jednak, że pomimo bólu dokończy festiwal i wystartuje w wieczornym biegu na dystansie 3000 metrów.

- Jak postanowiła, tak zrobiła, a efekt był taki, że zdeklasowała wszystkie rywalki i drugą zawodniczkę pokonała o blisko 200 metrów

– zaznacza Karkut. 

Warto podkreślić, że organizatorzy wyścigu kolarskiego na drugi dzień odwiedzili Monikę i przeprosili za zaistniałą sytuację i wręczyli jej dyplom, statuetkę i medal, tak jakby ukończyła wyścig.

- Również wielu zawodników wysyłało do naszej zawodniczki zapytania o zdrowie i słowa wsparcia, co było dla niej bardzo ważne

– podkreśla trener. 

Teraz przed Moniką dwa tygodnie odpoczynku, a potem kolejne starty w dwóch półmaratonach górskich. Tym razem w biegach górskich w Wysowej-Zdroju 15 listopada, a tydzień później w Sudetach w Ludwikowicach Kłodzkich.

mj

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Th
Th 10.10.2020, 12:10
Monika

Pozostałe