W Komorowie ktoś kradnie i zabija daniele

  • 19.02.2018, 07:30
  • Dominika Garbacka

Podziel się:

Oceń:

W Komorowie ktoś kradnie i zabija daniele Fot. Archiwum prywatne W październiku 2017 roku sprawcy odcięli danielowi głowę i zabrali ją razem z porożem. Resztę ciała zostawili w pobliskim rowie.
Właściciel hodowli danieli z pomocą policji próbuje ustalić sprawców, którzy co jakiś czas włamują się do zagrody zwierząt.

Pan Marek z Komorowa jest emerytem i od pięciu lat zajmuje się hodowlą danieli. Jak sam przyznaje, miłość do zwierząt nie jest przypadkowa. - Oprócz tego zajmuję się rybołówstwem i pszczołami. To jest takie moje hobby - wyjaśnia.

Danielom i ich właścicielowi spokojnie żyć nie dają jednak ludzie, którzy od 2016 roku  włamują się do zagrody ze zwierzętami. Czego tak naprawdę szukają?

Jak przyznaje pan Marek, widok, który zastał w październiku 2016 roku w zagrodzie, bardzo go zaniepokoił. I choć sam zdarzenia na oczy nie widział, podejrzewa, co mogło się tam stać. -  Oni wpędzili daniele w takie wąskie gardło, czyli zwężenie ogrodzenia. W wyniku tego trzyletni byk uderzył w betonowy słup i złamał kark, po czym zdechł - opowiada nasz Czytelnik.

- Najprawdopodobniej reszta zwierząt nawróciła i ruszyła z powrotem. Nie jest wykluczone, że daniele troszkę poturbowały tych, którzy się do nich włamali - wyjaśnia i dodaje, że sprawcy pozostawili po sobie nie tylko ślady butów, ale i przyrządy, które ze sobą przynieśli. - To były drągi, pały i sznurki. Oni byli bardzo przygotowani do tej akcji, ale żadnego z danieli nie udało im się zabrać - mówi nasz rozmówca.

Jak opowiada mieszkaniec Komorowa, podobna sytuacja zdarzyła się w listopadzie 2016  około 500 metrów dalej w gospodarstwie, w którym również hodowane są daniele. Sprawcy weszli na teren, na którym znajdowały się zwierzęta.

- Zrobili to bardzo podobnie, jak u mnie, bo również rozcięli siatkę. W nieznany sposób uśmiercili byka i wyciągnęli go przez orne pole do drogi relacji Mielec - Komorów - relacjonuje pan Marek. - Tam jednak ślad się urwał - dodaje. Obie sprawy zgłoszono na policję. Śledztwa jednak umorzono ze względu na niewykrycie sprawców.

Więcej w aktualnym Korso

Dominika Garbacka

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe