4 liga. Sokół Kolbuszowa Dolna pokonał Wiązownicę

  • 8.11.2018, 08:18
  • Marcin Jastrzębski
4 liga. Sokół Kolbuszowa Dolna pokonał Wiązownicę Po tym strzale Alberta Orzecha Sokół odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu.
Zawodnicy Sokoła Kolbuszowa Dolna stanęli na wysokości zadania i pokonali na własnym boisku rywala z Wiązownicy. To był trzeci komplet punktów z rzędu ekipy Eugeniusza Sito. Bohaterami naszej drużyny byli: bramkarz Norbert Król i skrzydłowy pomocnik Albert Orzech.

Nasz beniaminek nie był faworytem sobotniego starcia ze wzmocnioną wieloma ciekawymi zawodnikami z różnych klubów drużyną spod Jarosławia. Na boisku widać było, że przyjezdnym nie brakuje piłkarskiej jakości. Sokół miał jednak sposób na mocnego przeciwnika. Kibice ostrzą teraz apetyty na bój z jeszcze lepszym rywalem, czyli Rzemieślnikiem Pilzno.

Na zero z tyłu

Żeby drużyna spod Kolbuszowej mogła świętować kolejne trzy punkty, solidnie musiał zagrać każdy z zawodników. Nie zabrakło jednostek, które w szczególny sposób przyczyniły się do tego triumfu. Jedną z nich z pewnością był bramkarz Sokoła – Norbert Król. W pierwszej połowie był w stanie zatrzymać w pojedynku sam na sam napastnika Wiązownicy, a na przestrzeni całego spotkania bardzo dobrze kierował grą defensywną całej drużyny.

Nie nudził się, bo KS miał sporo argumentów w ofensywie i do czasu cudownego uderzenia Alberta Orzecha mecz układał się raczej na remis, a może nawet z lekkim wskazaniem na drużynę prowadzoną przez Walerija Sokołenko. 36-letni były zawodnik m.in. Górnika Łęczna czy Polonii Bytom popełnił jednak błąd, po którym piłkę około 25. metra miał na nodze Orzech i uderzył pod poprzeczkę. Młody zawodnik Sokoła pokazał, że warto na niego stawiać. Ostatnio mało grał, bo trapiły go kontuzje. 

- Mecz na pewno był ciężki, wyrównany. Spotkaliśmy się z dobrym przeciwnikiem, ale dzięki walce i współpracy z kolegami z zespołu udało nam się wygrać i zdobyć cenne trzy punkty – oceniał popularny "Aba". Kto wymyślił jego ksywkę? – Nasz prezes Andrzej Skowroński. Przyjęła się – mówił Orzech. - Na pewno była to jedna z najładniejszych bramek w mojej przygodzie piłkarskiej, cieszę się również, że dzięki niej wyszliśmy na prowadzenie i utrzymaliśmy je do końca. Przed nami kolejne ciężkie spotkanie z Rzemieślnikiem Pilzno, na które odpowiednio się przygotowujemy i będziemy walczyć o pełną pulę – zapowiada Orzech. 

 

Więcej w aktualnym numerze Korso

Marcin Jastrzębski
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe

optAd360 AI Engine -please insert this code on EVERY PAGE at the top of thesection- ---------------------------------------------------------------