Ryszard Mokrzycki nie jest już trenerem piłkarek Sokoła Kolbuszowa Dolna. Kto zajął jego miejsce?

  • 16.01.2019, 08:46 (aktualizacja 16.01.2019, 12:03)
  • Marcin Jastrzębski
Podziel się:
Oceń:
Ryszard Mokrzycki nie jest już trenerem piłkarek Sokoła Kolbuszowa Dolna. Kto zajął jego miejsce? Fot. M. Jastrzębski
- Rysiek to legenda naszego klubu. Był mocno zaangażowany, żył swoją pracą. Sam podjął decyzję o tym, by znaleźć mu zastępcę – opisuje Dariusz Widelak, prezes klubu z Kolbuszowej Dolnej. Mokrzycki pracował jako pierwszy trener Sokółek od lipca 2010 roku. Wcześniej był asystentem trenera Ryszarda Zielińskiego.

Zastąpił go inny były zawodnik Sokoła – Tomasz Grabiec, nauczyciel i trener młodzieży w Akademii Piłkarskiej Piłkarskie Nadzieje w Mielcu.

Słuchał zawodniczek

Mokrzycki szybko, bo w ciągu zaledwie czterech lat pracy, wywalczył awans do pierwszej ligi. Zrobił z solidnej drugoligowej drużyny solidny pierwszoligowy zespół.

– Jestem mu wdzięczny. Poświęcił dla klubu, dla dziewczyn, mnóstwo czasu, mnóstwo energii. Awans to pierwszej ligi to było coś wielkiego. W kolejnych latach nasza drużyna stawała się coraz mocniejsza, a przecież opieramy się głównie na wychowankach – zaznacza Widelak.

Mokrzycki przez cały okres swojej pracy przekonywał swoje zawodniczki do tego, że potrafią grać lepiej. Z boku mogło wyglądać to tak, że ciągle narzeka na piłkarki. – Nie krzyczałbym, gdybym wiedział, że nie umiecie grać lepiej, a wy umiecie i chcę to zobaczyć – mówił podczas jednej z przerw w ligowym spotkaniu. 

Mokrzyckiego śmiało można nazwać legendą klubu z Kolbuszowej Dolnej. Kilkanaście lat temu był zawodnikiem Sokoła. Obecnie prowadzi również zespół juniorów młodszych w tym klubie. Dał się również poznać jako zaangażowany trener w MKS-ie Kolbuszowa. Mokrzycki umiał słuchać dziewczyn i był wrażliwy na ich potrzeby.

– Starał się urozmaicać szkoleniową pracę. Dbał o to, by drużyna funkcjonowała jak najlepiej. Dlatego zespół regularnie gra w futsalowych rozgrywkach, z powodzeniem walczymy w plażowej piłce. Scalał zespół również dzięki obozom. To jego zasługa, że drużyna była i jest naprawdę drużyną -  ocenia Widelak.

Co go wyróżniało, że mógł pracować z jednym zespołem aż tak długi okres czasu? – On wolał przekonać do swoich racji, niż stosować nakazy. Słuchał dziewczyn, stale szukał kompromisu. Jak coś nie wychodziło, to odpuszczał. Dzięki jego konsekwencji zespół mógł robić stałe postępy – opisuje Widelak. Mokrzycki nie będzie już trenerem, ale nadal może służyć swoją wiedzą i doświadczeniem. – Zmieniamy trenera, ale Rysiek nie ucieka gdzieś daleko. To fachowiec – opisuje prezes Sokoła. 

Bez Patrycji

Nowy trener, Tomasz Grabiec, pierwsze zajęcia z nowym zespołem przeprowadził już w poprzednim tygodniu.

– Widziałem te zajęcia i myślę, że Tomek sobie poradzi. Już można było zauważyć nić porozumienia między trenerem a zawodniczkami i jestem pewien, że to się będzie rozwijać – ocenia Widelak. Szef Sokoła zdaje sobie jednak sprawę, że popularny "Kaśka" (ksywa z czasów, gdy miał długie włosy) i jego podopieczne potrzebują czasu na "dotarcie się". 

Więcej w aktualnym Korso 

 

Marcin Jastrzębski

Zdjęcia (1)


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe