Play-off bez Spartakusa

  • 08.02.2019, 08:14 (aktualizacja 08.02.2019, 10:49)
  • Marcin Jastrzębski

Podziel się:

Oceń:

Play-off bez Spartakusa Fot.M.Jastrzębski Rozegrany 30 stycznia w hali w Kolbuszowej Górnej mecz z Brygadą RR Euro Sklep Rzeszów był dla siatkarzy Spartakusa ostatnim w tym sezonie. W ataku Sebastian Mokrzycki.
Ubiegłoroczny triumfator kolbuszowskich rozgrywek, Spartakus Kolbuszowa Górna, nie ma szans na obronę tytułu. Zamyka tabelę po zakończeniu fazy zasadniczej, wkrótce ruszą zmagania w fazie play-off.

Do rozgrywek zgłosiło się pięć zespołów. Już pierwsze spotkania pokazały, że poziom będzie wyrównany. Niełatwo było wytypować zespół, który znajdzie się poza pierwszą czwórką. Padło na Spartakus. Zespół z Kolbuszowej Górnej w niczym nie przypominał ambitnego zespołu z poprzedniego sezonu. Przed startem ligi stracił środkowego Przemka Rajpolda (przeniósł się do Jokera Widełka), ale więcej zmian w składzie nie było. Spartakus przekonał się o tym, że poziom ligi poszedł do góry. – To prawda. Do tego doszła słaba dyspozycja całej drużyny. Nie umieliśmy złapać swojego rytmu, punkty uciekały – mówi Bogdan Maciąg, rozgrywający Spartakusa. Kolbuszowski zespół mógł uratować słabą fazę zasadniczą rzutem na taśmę. W środę, 30 stycznia, podejmował w zaległym boju Brygadę RR Euro Sklep Rzeszów. Jakby wygrał 3:0, to wyprzedziłby czwartego Leśnika. Tydzień wcześniej pokonał 3:2 lidera z Rzeszowa, więc były podstawy, by kibice Spartakusa mogli myśleć optymistycznie.

W meczu z Brygadą kolbuszowski zespół zrobił pierwszy krok, triumfując w premierowej odsłonie, ale w drugim secie to przyjezdni byli lepsi i to odebrało Spartakusowi szansę na czwarte miejsce. Mecz ostatecznie zakończył się wygraną 3:2 Brygady. Jako ciekawostkę warto dodać, że najlepszą zawodniczką tego spotkania była rozgrywająca przyjezdnych - Magdalena Mokrzycka. To córka wieloletniego trenera piłkarek Sokoła – Ryszarda Mokrzyckiego. Kolbuszowska drużyna kończy już sezon. – Szkoda, bo powoli nasza gra zaczęła wyglądać coraz lepiej. Niestety, za późno odpaliliśmy – ocenia Maciąg. Spartakus na starcie ligi musiał mocno kombinować przy ustalaniu składu na kolejne mecze. – Ustabilizowaliśmy go dopiero w połowie sezonu i zabrakło punktów na koniec fazy. Do następnego sezonu na pewno przygotujemy się lepiej – zapowiada Maciąg.

Fazę zasadniczą ze sporą przewagą wygrali debiutujący w kolbuszowskich rozgrywkach siatkarze Czarnych Rzeszów. Po dobrej grze w pierwszym etapie rozgrywek, lider, chce potwierdzić klasę w fazie play-off. – Dla nas rywalizacja w tej lidze to fajne granie. Liga jest wyrównana. Było kilka ciekawych spotkań, raz było ciężej, raz łatwiej. Nadal uważam, że to my jesteśmy faworytami tej ligi, pewnie zmierzamy do zwycięstwa – mówi Damian Skała, rozgrywający Czarnych. Aspiracji nie ukrywa również Joker. – Dobrze zaczęliśmy sezon, graliśmy potem na dużym luzie. Ostatnio nie prezentowaliśmy się wyjątkowo dobrze, zdarzyły nam się słabsze mecze. Czasem mamy małe problemy ze składem, co widać potem na parkiecie – mówi Tomasz Godek, lider drużyny z Widełki. – Szanse na wygranie ligi ma praktycznie każdy, choć na pewno faworytem są Czarni. Na razie spisują się bardzo dobrze. Walki jednak nie zabraknie, nikt nie może czuć się pewnie przed żadnym z meczów – ocenia Godek. 

Joker w fazie zasadniczej grał na tyle dobrze, że nie musi fazy play-off rozpoczynać od boju z Czarnymi. – Najważniejsze było załapanie się do czwórki. Dopiero teraz zaczną się ważne mecze. Zaczniemy z Brygadą, a to wymagający przeciwnik – zaznacza Godek, który jednak nie chce szukać wymówek przed kolejnym etapem rozgrywek. - My możemy grać lepiej, a jak się chce wygrać ligę, to trzeba wygrywać ze wszystkimi – zapowiada. Najprawdopodobniej dziś (6 lutego) Joker spotka się z Brygadą w zaległym meczu fazy zasadniczej. Jego wynik nie będzie miał jednak znaczenia dla układu gier w pierwszej rundzie fazy play-off. Pozwoli jednak na "przetarcie" dla obu ekip.

Faza play-off rozpocznie się najpewniej za tydzień. W pierwszym półfinałowym etapie Czarni powalczą z Leśnikiem, a Joker z Brygadą. Rywalizacja będzie trwać do dwóch zwycięstw. Gospodarzem pierwszego spotkania będzie wyżej sklasyfikowany zespół. Finałowa rywalizacja będzie już nieco dłuższa, bo będzie toczona do trzech wygranych meczów. Podobnie jak bój o trzecie miejsce.

Marcin Jastrzębski

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe