Kopcie mogą wrócić do A klasy. Po pierwszej rundzie tracą do lidera tylko 6 punktów

  • 09.02.2019, 10:00
  • Marcin Jastrzębski
Podziel się:
Oceń:
Kopcie mogą wrócić do A klasy. Po pierwszej rundzie tracą do lidera tylko 6 punktów Fot. M. Jastrzębski Trener Kopci, Stanisław Żarkowski, ma 43 lata i ciągle jest podstawowym graczem Łęgu.
Gracze Łęgu Kopcie mają za sobą niezłą jesień. Ostatnio w A klasie walczyli w sezonie 2010/11.

Przed sezonem kadra Łęgu wzmocniła się o paru doświadczonych graczy. Po dłuższym czasie do gry wrócili Łukasz Kopeć i Paweł Puzio. W końcówce rundy wrócił inny ograny zawodnik – Damian Żołdak. Dodatkowo po przerwie wrócił do gry bramkarz Kamil Kaczorowski. – Każdy z nich był solidnym punktem, większość miała okazję walczyć w A klasie. Ich doświadczenie przełożyło się na jakość naszej gry – cieszy się Stanisław Żarkowski, grający trener Łęgu. Jesienią pomóc nie mógł Łukasz Tęcza. – Teraz ma być do gry, więc to kolejne wzmocnienie – ocenia trener Kopci.

Kopcie jesienią wygrały wszystkie spotkania w roli gospodarza. Gorzej było na wyjazdach. Zespół Żarkowskiego tylko raz cieszył się ze zwycięstwa, dwa razy remisował i dwa razy przegrał. – W naszej lidze trudno się punktuje na wyjazdach. Żeby wygrać, trzeba być dużo lepszym od rywala. Gospodarzom mocno pomagają "ściany" – uśmiecha się Żarkowski. Szkoleniowiec Łęgu zdaje sobie sprawę, że jego zespół staje przed szansą na powrót do wyższej ligi. – Będziemy walczyć, zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nie ma u nas presji, nic nie musimy, czas pokaże – ocenia Żarkowski. – 6 punktów to nie jest duża strata. Tym bardziej, że na wiosnę zagramy u siebie m.in. z Żabnem. Lider nie ma łatwego układu gier na wiosnę, a my na wiosnę z czołowymi zespołami pogramy u siebie – zauważa Żarkowski. Co więcej, dość głośno mówi się o kłopotach kadrowych Trześni, czyli o drużynie ze ścisłej czołówki rozgrywek. Bezpośredni awans do A klasy wywalczy mistrz tej grupy. Do wyższej ligi wejdzie również mający najwyższą średnią punktu na mecz zespół z drugiej pozycji jednej z trzech grupy B klasy.

– W pierwszej rundzie przegraliśmy w Żabnie 1:2, choć wynik mógł być odwrotny – wspomina 43-letni trener Kopci. Żarkowski jesienią nie mógł narzekać na frekwencję podczas ligowych spotkań. – Zawsze zostawało paru chłopaków na ławce rezerwowych, również na wyjazdach. Myślę, że to efekt stawiania na miejscowych. Swoi chłopcy czują się związani z klubem i są bardziej skorzy do pomocy – opisuje Żarkowski. – Dobra jest również frekwencja na treningach. Praktycznie zajęcia wznowiliśmy już na początku stycznia. Przychodzi po 15 chłopaków, więc nie mogę narzekać. To też wynika z dobrych wyników jesienią – zastanawia się Żarkowski. W Kopciach mogą również zastanawiać się nad tym, czy lepiej walczyć o czołowe miejsca w B klasie, czy martwić się o utrzymanie w A klasie. 

Nie do końca jasna jest przyszłość Kamila Konefała, którego Łęg latem wypożyczył do Krzątki. – Prawdopodobnie do nas wróci, ale na wiosnę planuje wyjazd – mówi Żarkowski. Wkrótce do zdrowia, a następnie do treningów ma wrócić Daniel Rębisz. – Z nim bylibyśmy jeszcze mocniejsi, chłopak kopał kiedyś w Stali Nowa Dęba, ale nie wiemy, czy będzie już w pełni sił na rundę wiosenną – dodaje trener Kopci. Grupa pierwsza stalowowolskiej B klasy rundę wiosenną rozpocznie dopiero 28 kwietnia. Żarkowski zaplanował kilka sparingów. Pierwszy ma odbyć się 10 marca z Krzątką. – Jakby pogoda pozwoliła, to może zagramy coś wcześniej – wtrąca nasz rozmówca. 

Kolejnymi rywalami Kopci będą: Trzęsówka (24 marca), Dzikowiec (31 marca) i Chmielów (14 kwietnia). Poszukiwany jest partner na 7 kwietnia. Tydzień przed startem rundy rewanżowej (czyli weekend wielkanocny) gracze Łęgu będą mieli wolne. Kopcie dbają o przyszłość, mają zespół w rozgrywkach młodzieżowych. – Mamy juniorów starszych, konsekwentnie wprowadzam najlepszych do pierwszego zespołu – podsumowuje Żarkowski.  

Marcin Jastrzębski

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe