Z PODKARPACIA. Złodziej sprzedawał skradzione rzeczy, a pieniądze przeznaczał na alkohol

  • 17.04.2019, 11:26 (aktualizacja 17.04.2019, 11:44)
  • Bartosz Posłuszny

Podziel się:

Oceń:

Z PODKARPACIA. Złodziej sprzedawał skradzione rzeczy, a pieniądze przeznaczał na alkohol Fot. KPP. Nisko Policja zatrzymała część skradzionych rzeczy.
Policjanci z Niska zatrzymali 33-latka podejrzanego o kradzieże i włamania. Mężczyzna usłyszał cztery zarzuty. Przyznał się do trzech włamań i niepłacenia alimentów. Policjanci znaleźli u niego woreczek z białą, sproszkowaną substancją, który zostanie przesłany do badań. Jeśli potwierdzi się, że są to narkotyki, może usłyszeć kolejny zarzut.

W poniedziałek, 15 kwietnia, rano, policjanci z wydziału kryminalnego zapukali do drzwi mieszkańca Niska, którego podejrzewali o włamania. Doszło do nich na przełomie lutego i marca. Funkcjonariusze przypuszczali, że w miejscu zamieszkania 33-latka mogą być przechowywane przedmioty pochodzące z tych włamań. Ich podejrzenia się potwierdziły. W pomieszczeniach gospodarczych znaleźli prostownik, zestaw kluczy nasadowych i butlę gazową.

Przedmioty te zostały skradzione z baraku, z terenu jednego z zakładów w Nisku. W trakcie przeszukania w jednym z pomieszczeń znaleźli również białą, sproszkowaną substancję, wagę elektroniczną i młynek do marihuany. Wstępne badania potwierdziły, że jest to substancja zabroniona. Zostanie ona przesłana do szczegółowych badań. 33-latek z Niska został zatrzymany i przewieziony na komendę.

Policjanci ustalili, że pierwsze włamanie miało miejsce pod koniec lutego. Z drewnianej szopy, z terenu jednej z posesji w Nisku, 33-latek zerwał kłódki i zabrał piłę spalinową, podkaszarkę, kosiarkę elektryczną i szlifierkę. Następnie sprzedał je za niewspółmiernie niską cenę, napotkanym osobom. Pieniądze przeznaczył na alkohol. 

Drugie włamanie miało miejsce w połowie marca. Mężczyzna włamał się do altanki w Nisku i zabrał akumulator, części do paneli słonecznych i elementy uli. Część rzeczy sprzedał, ule spalił.

Pod koniec marca włamał się na teren zakładu pracy w Nisku, gdzie spuścił paliwo z samochodu ciężarowego, a z innej maszyny zabrał akumulator. Przerzucił łup przez ogrodzenie, potem zaniósł do domu. Po dwóch godzinach wrócił na teren zakładu i włamał się do baraku, z którego zabrał prostownik i narzędzia. Paliwo i akumulator sprzedał, potem kupił alkohol.

Policjanci ustalili, że motywem działania 33-latka, była korzyść finansowa. Pieniądze, jakie uzyskał ze sprzedaży skradzionych przedmiotów, przeznaczał na alkohol. W trakcie przesłuchania policjanci przedstawili mu jeszcze zarzut niepłacenia alimentów na dziecko. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i dobrowolnie poddał się karze.


Informacje przekazała KPP Nisko

Bartosz Posłuszny

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe