Kolbuszowa. Drobni sprzedawcy znikną w tym roku z kolbuszowskiego rynku

  • 29.04.2019, 14:30
  • Joanna Serafin

Podziel się:

Oceń:

Kolbuszowa. Drobni sprzedawcy znikną w tym roku z kolbuszowskiego rynku Fot. J. Serafin Urzędnicy przypominają, że, zgodnie z prawem, sprzedaż na terenach należących do gminy lub pozostających w jej zarządzie poza miejscem do tego wyznaczonym stanowi wykroczenie i jest zagrożona karą grzywny do 5 tys. zł. Sąd może również orzec przepadek towarów przeznaczonych do sprzedaży, choćby nie
Mowa o osobach sprzedających m.in. truskawki, świąteczne stroiki, jajka czy grzyby.

 

Od kilku lat, w sezonie sprzedaży owoców, można było je nabyć w centrum miasta. Dla kupujących były to dość wygodne zakupy - nie musieli oni wchodzić do sklepu, aby zaopatrzyć się czy to w koszyczek truskawek, czy słoik leśnych jagód. Nie brakowało jednak osób, którym ta forma sprzedaży nie odpowiadała. 

Jak mówi Grzegorz Dzimiera, komendant Straży Miejskiej w Kolbuszowej, na taki handel z chodnika skarżyli się przedsiębiorcy. Zbywali oni w sklepach te same produkty, ponosząc przy tym dużo większe koszty. - Każdego roku był to problem - zaznacza szef strażników miejskich.

 

Najpierw pouczenia

Kolbuszowscy urzędnicy uznali więc, że koniec ze sprzedażą na gminnych terenach, w innych niż wyznaczonych do tego celu miejscach. W praktyce oznacza to, że drobni sprzedawcy znikną z Placu Wolności. 

Pierwsi handlujący już zostali pouczeni przez strażników miejskich, że nie mogą sprzedawać swoich towarów na chodniku. - Do końca kwietnia będziemy te osoby pouczać. Jeżeli to jednak nie przyniesie efektu, to będziemy musieli sięgnąć do karania mandatami w wysokości minimum 50 zł - mówi komendant Dzimiera. 

Nasz rozmówca przypomina, że w Kolbuszowej miejscami wyznaczonymi do handlu są place przy ul. Zielonej i  przy ul. Wolskiej. - Po opłaceniu opłaty targowej taka osoba może tam handlować przez cały dzień. We wtorki może być już mały problem, bo wtedy przykładowo plac przy ul. Zielonej jest przepełniony. Myślę jednak, że znajdzie się miejsce obok pań sprzedających nabiał - dodaje nasz rozmówca. 

 

Klientów nie brakuje 

Co na to najbardziej zainteresowani? - Nie podoba mi się to - mówi mężczyzna sprzedający jajka, który czekał na klientów w piątek (19 kwietnia). - Zwykle roznoszę jajka do stałych osób. Tym razem mi zostały i chciałem sprzedać ostatnią wytłaczankę. Gdybym poszedł z nimi na plac przy ul. Zielonej, to na pewno nikt by mnie tam nawet nie zauważył - stwierdza mężczyzna. 

Jak dodaje nasz rozmówca, taka forma handlu to dla wielu osób sposób na dorobienie sobie. - Ludzie zbierają jagody i grzyby. Sprzedając je w rynku, zawsze mogę liczyć na to, że chętnych klientów nie zabraknie - stwierdza mężczyzna. 

Komendant Dzimiera ma nieco inne spostrzeżenia. Według niego, 90 proc. osób sprzedających z chodnika to ludzie, którzy zaopatrują się na giełdach lub prowadzą małe skupy w swoich miejscowościach. - Tanio kupują i drożej sprzedają - dodaje szef straży miejskiej. 

 



Dzienne stawki opłaty targowej na terenie gminy Kolbuszowa

- sprzedaż hurtowa towaru prowadzona z wozu konnego lub przyczepy ciągnikowej: zboża, ziemniaków, od wozu lub przyczepy - 5 zł
- sprzedaż towaru niezależnie od branży prowadzona: z samochodu osobowego, ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony - 10 zł
- sprzedaż towaru niezależnie od branży prowadzona: z samochodu osobowego, ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony - 15 zł
- sprzedaż małej ilości warzyw, kwiatów, owoców jagodowych, jajek itp. z ręki, koszy, wiadra lub skrzynki - 2 zł
- sprzedaż towaru prowadzona ze stoiska lub z namiotu - 2 zł/mkw.
- sprzedaż towaru prowadzona ze stołu z zadaszeniem - 5 zł/mkw.

 
Tutaj bez zmian

Sprzedaż z chodnika będzie mogła odbywać się dalej w okolicach ul. 11 Listopada w Kolbuszowej.
Tam sezonowi sprzedawcy ustawiają się na działkach należących do Gminnej Spółdzielni, a nie gruntach będących własnością gminy Kolbuszowa.
Joanna Serafin

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Sammy
Sammy 30.04.2019, 21:44
Przepisy, kontrole, zakazy, a robić nie ma komu. Jeszcze kupcie strażnikom kilka samochodów niech wożą *** po mieście a na ich utrzymanie niech się składają babcie ze sprzedanych jajek lub truskawek.
Może jak GOPS je weźmie na utrzymanie to braknie piniedzy dla straży wiejsko-miejskiej.
As
As 30.04.2019, 08:06
Radni razem z "zubrem " mogli by się zająć pijakami na ławkach ,a zakaz handlu to robota właścicielki zieleniaka
kolbuch
kolbuch 29.04.2019, 21:04
i co ci urzednicy soba repre,entuja chamski styl polaka co im przeszkad,a ze jakis czlowie stanie i chce zarobic na zycie i w tym maja problem wstyd,iliby sie tj zenada i durowatowosc tych ur,edasow chorych z nienawisci wyslac ich na obserwacje do paryza to zobacza czy tutj sie komus zabrania handlu na chodniku i handlowaniu starszym osobam widac w polsce komunistyczna metalnosc daje znac o sobie tutaj sa wy howani w demokracji innej mentalnosci i straz miejska ma ludzkie podejscie

Pozostałe