Zawodnicy Sokoła Kolbuszowa Dolna przegrali szósty mecz z rzędu. Tym razem polegli w Ropczycach

  • 18.05.2019, 13:00
  • Marcin Jastrzębski
Podziel się:
Oceń:
Zawodnicy Sokoła Kolbuszowa Dolna przegrali szósty mecz z rzędu. Tym razem polegli w Ropczycach Gracze Sokoła (na czerwono Kornel Kołacz) w Ropczycach walczyli o każdą piłkę, ale ostatecznie schodzili z boiska pokonani.
Parę dni wcześniej szef męskiej sekcji Sokoła, Andrzej Skowroński, podjął decyzję o zmianie trenera.

Eugeniusza Sito zastąpił jego dotychczasowy asystent – Waldemar Mazurek. Ten drugi do sztabu Sokoła dołączył w trakcie rundy, chwilę po rozstaniu ze Stalą Nowa Dęba. 

– Nie jestem zwolennikiem obwiniania za wszystko trenera, ale odbyłem kilka rozmów z zawodnikami i po konsultacjach, dyskusjach stwierdziliśmy, że chcemy zmian. Wiadomo, że prościej jest zwolnić trenera, niż wymienić kilku zawodników, tym bardziej teraz, w trakcie najważniejszej części rozgrywek – opisywał Andrzej Skowroński, wiceprezes i sponsor Sokoła. "Mały" zastąpił Eugeniusza Sito w środę, 8 maja.

Błękitni skuteczniejsi

Niestety, w przypadku Sokoła nie można mówić o pozytywnym wpływie na zespół po zmianie szkoleniowca, czyli efekcie "nowej miotły", bo kolbuszowianie znów schodzili z boiska pokonani. Potrafili zagrozić bramce przeciwnika, ale nie ustrzegli się błędów. W pierwszych minutach gospodarze mieli sporą przewagę. W pierwszych minutach Kubę Bielenia przed kapitulacją uratowała poprzeczka. Kilka minut później nasi obrońcy stracili czujność, gdy po dośrodkowaniu z lewej strony piłkę głową do siatki skierował doświadczony napastnik Błękitnych – Mariusz Wiktor. 

Odpowiedź naszej drużyny była jednak natychmiastowa. Rozgrywający bardzo dobre zawody Adam Serwon wywalczył stały fragment gry. Rzut wolny na gola zamienił soczystym uderzeniem Łukasz Korab. Po przerwie bardzo dobrej okazji na zdobycie bramki nie wykorzystał jego zmiennik – Dawid Maziarz. Popularny "Żynek" znalazł się w bardzo dogodnej pozycji w polu karnym gospodarzy. Z rytmu wybił go jeden z obrońców Błękitnych i przez to oddał niecelny strzał. W drugiej połowie okazji bramkowych było jak na lekarstwo i w końcówce spotkania wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów. Ropczycki zespół jednak zadał decydujący cios, 5 minut przed końcem meczu. Rzut wolny tuż przed polem karnym wywalczył najstarszy wtedy na boisku – Robert Sulisz. Faulował go Kornel Kołacz, a chwilę wcześniej niepotrzebną stratę zanotował świeżo wprowadzony Krystian Stanowski (przy okazji mocno stłukł biodro). Sulisz celnie przymierzył i z trzech punktów cieszyli się jednak miejscowi. 

– Oglądaliśmy po meczu tę sytuację i można było mieć uwagi do ustawienia naszego bramkarza. Sulisz nie huknął, nie wiadomo jak mocno – ocenia Skowroński, który żałował, że jego zespół nie zapunktował w Ropczycach. – Była ku temu wyborna okazja, bo Błękitni byli osłabieni. Nie grało dwóch skrzydłowych: Hubert Siepierski i Krzysztof Orzech, u gospodarzy z bardzo dobrej strony pokazali się młodzieżowcy. My znów robiliśmy błędy, daliśmy rywalom dwa prezenty – ubolewał popularny "Olek". – Wkurzające jest również to, że brakuje nam koncentracji. Jak już nie da się wygrać, to trzeba docenić remis i liczyłem przed rzutem wolnym Sulisza, że przywieziemy z Ropczyc ten punkt. Niestety, to nam się nie udało – podsumował Skowroński.

Mazurek zadowolony z gry

Mimo porażki w miarę zadowolony z postawy swoich podopiecznych był Mazurek. – Uważam, że chłopaki zagrali bardzo dobry mecz. Nakręcali się, chcieli się pokazać – mówił nowy szkoleniowiec Sokoła. – Jak zawsze jednak czegoś nam brakowało. Szkoda, że szansę na wywiezienie choćby punktu pogrzebał indywidualny błąd. Straciliśmy piłkę, Błękitni nas skontrowali i z tego wziął się faul przed polem karnym – oceniał Mazurek. 

– Mimo jednej pomyłki dobrze oceniam postawę naszych obrońców. Fajnie w środku pola radził sobie Kornel Kołacz – opisywał "Mały". – Nie było za wiele sytuacji z obu stron. Remis byłby sprawiedliwym wynikiem – oceniał trener Sokoła.

Przed Sokołem kolejne spotkania "o życie". W najbliższej kolejce nasza drużyna powalczy w Tuczempach, a później u siebie spotka się z pogodzonym ze spadkiem Przełomem Besko. – Wychodzę z założenia, że coś zapunktujemy. To już ostatni gwizdek – ocenia Mazurek. Do końca sezonu zostało 6 kolejek. Przed Sokołem jeszcze bardzo ważne wyjazdowe starcie z Orłem Przeworsk, rywalem, który będzie do końca czekał na potknięcia naszej ekipy. Dla "Małego" poustawianie Sokoła nie jest niczym wyjątkowo trudnym, bo doskonale zna wszystkich zawodników. 

– Zdecydowaliśmy się na tylko dwie zmiany w stosunku do poprzedniego meczu. W ataku pokazał się Łukasz Korab, a do składu po chorobie wrócił Adam Serwon. Zaprezentował się bardzo korzystnie – oceniał Mazurek, którego kilka lat temu na wiosnę zastępował trener Roman Gruszecki i na starcie stwierdził, że Sokół jest źle przygotowany fizycznie. – Ja tak nie powiem, bo uważam, że chłopaki solidnie pracowali pod okiem trenera Sito. Poza tym ostatnie 3 tygodnie spędziłem przy tym zespole i uważam, że problemem nie były kwestie fizyczne, motoryczne – podkreśla "Mały". 

Nieoficjalnie wszyscy przyznają, że trener Sito nie pasował sporej części zawodników. Teraz wszyscy muszą mocno zasuwać, żeby pokazać się z jak najlepszej strony w ostatnich meczach tego sezonu. – Chłopaki mają w nogach dwa tygodnie mocnej pracy. Spotykamy się cztery razy w tygodniu, walczymy na sto procent, żeby się utrzymać – podsumowuje Mazurek. W Ropczycach znów brakowało ze względów osobistych Łukasza Gorzelanego, być może wróci na mecz z Piastem Tuczempy.

Tak było w ostatniej kolejce (11/12 maja)

Błękitni Ropczyce - Sokół Kolbuszowa Dolna 2:1 (1:1)

Wiktor 31- głową, Sulisz 85- wolny - Korab 33- wolny.

Sokół: Bieleń - B. Karkut, Parys, Skowron, P. Karkut - Dziedzic (75 Adranowicz), Kołacz, Serwon (80 Orzech), Ilnytskyi (71 Stanowski, 86 Świst), Prokop - Korab  (65 Maziarz).

POZOSTAŁE WYNIKI: KS Wiązownica – Wisłok Wiśniowa 3:1, Karpaty Krosno – Piast Tuczempy 1:1, Wisłoka Dębica – Przełom Besko 5:0, Polonia Przemyśl – Orzeł Przeworsk 4:0, Ekoball Stal Sanok – Rzemieślnik Pilzno 3:1, Igloopol Dębica – Izolator Boguchwała 2:2, Sokół Nisko – Korona Rzeszów 0:1, JKS Jarosław – Stal Gorzyce 2:1.

W najbliższej kolejce (18 maja): Piast Tuczempy – Sokół KD (s. 17)

L.p. Nazwa zespołu Mecze Punkty Bramki
1 Wisłoka 28 63 58-16
2 Izolator 28 57 58-25
3 Polonia 28 54 53-27
4 Wisłok 28 53 52-34
5 Ekoball Stal 28 49 44-21
6 Piast 28 43 48-46
7 JKS 28 41 40-35
8 Karpaty 28 41 34-32
9 Legion 28 40 47-44
10 Wiązownica 28 38 47-38
11 Igloopol 28 38 45-43
12 Błękitni 28 38 48-49
13 Korona 28 36 36-47
14 Sokół KD 28 28 36-54
15 Orzeł 28 27 25-49
16 Sokół Nisko 28 24 28-58
17 Przełom 28 18 20-60
18 Stal 28 16 27-68
19 1: awans, 15-18: spadek

Marcin Jastrzębski

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Objektywnje
Objektywnje 18.05.2019, 13:48
Tragedia , po tej wypowiedzi trenera Mazurka już wiadomo że sie nie utrzymają.

Pozostałe