CZYTELNIK: Zamiast walki z komarami będzie walka z odchodami

  • 22.07.2019, 06:30
  • Anna Pocałuń
Podziel się:
Oceń:
CZYTELNIK: Zamiast walki z komarami będzie walka z odchodami Fot. Archiwum Korso
Gmina Kolbuszowa stawia na naturalne sposoby walki z komarami. Nie wszystkim propozycja burmistrza się jednak podoba.

W ostatnim czasie pojawił się komunikat Jana Zuby, burmistrza gminy Kolbuszowa. Z przekazanej informacji dowiadujemy się, że pomimo zalet jakie niosą za sobą zabiegi odkomarzania środkami chemicznymi, są jednak takie owady jak np. pszczoły, których unicestwienia nikt by nie chciał. 

W celu ograniczenia populacji komarów na terenie gminy włodarz zdecydował o zastosowaniu ekologicznej metody zwiększającej populacje gatunków ptaków z rodziny jerzykowatych. W tym celu zostały już zakupione budki lęgowe, które zostaną zamontowane na obiektach użyteczności publicznej, tym samym dając szansę ptakom na ulokowanie się w nich.

Dużo pytań

Po zamieszczeniu tej informacji na naszej stronie internetowej pojawiły się głosy mieszkańców, którzy obawiają się tego pomysłu. - Zamiast walki z komarami będzie walka z odchodami - stwierdziła mieszkanka miasta.

Rzecznik prasowy Łukasz Lis, z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, stwierdził, że decyzja władz jest godna pochwały. Jak podkreśla, chemiczne metody są bardzo doraźne i mało efektywne. - A co najważniejsze, nieobojętne dla innych niż komary owadów, w tym zapylających - wyjaśnił Łukasz Lis i dodał: - Mało się o tym dotychczas mówiło.

Spróbować?

Jak wyjaśnił w dalszej rozmowie z Korso rzecznik prasowy z rzeszowskiej dyrekcji ochrony środowiska, nie można powiedzieć, że metody biologiczne są skuteczniejsze. Na pewno bardziej przewidywalne i przyjazne.

Jerzyki to ptaki, które upodobały sobie miasta. - Do "szczęścia" potrzebują tzw. ostrej ściany, wysokiej przynajmniej na ok. 6 m - zaznaczył Lis i dodał: - Tak więc, aby mieć spore prawdopodobieństwo (o pewność w przyrodzie trudno), należy budki zamontować właściwie. Po pierwsze wysokość, po drugie usytuowanie względem stron świata.

Co z odchodami? 

Jak dodał nasz rozmówca, same jerzyki nie są groźne dla ludzi. Może oprócz lekkiej hałaśliwości, wręcz niezauważalne, o ile nie zadziera się nazbyt w górę głowy.

Odchody nie są dokuczliwe. W przypadku obaw o elewacje można to przewidzieć na etapie projektowania. - Sam mieszkam na osiedlu, gdzie jest bardzo dużo jerzyków, jednak mój samochód najczęściej "cierpi" ze strony innych gatunków - podsumował Łukasz Lis, rzecznik prasowy z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Czy jerzyki poradzą sobie z muchami i komarami? Nic nie da 100 procent skuteczności. Oprysk również.

Anna Pocałuń

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Lubię zwierzęta 😃
Lubię zwierzęta 😃 22.07.2019, 06:49
Brawo. Bardzo mądre posunięcie. A odchody od jerzyków będą i tak mniej dokuczliwe, niż wielkie psie kupy o poranku na chodnikach, czy śmieci rzucane gdzie popadnie. Popieram !!!.
naczelny konfident
naczelny konfident 23.07.2019, 19:39
przynajmniej mam rano co jesc

Pozostałe