Kolbuszowa. Rehabilitanci z Oddziału Rehabilitacji Leczniczej w kolbuszowskim szpitalu nie przyszli do pracy. Co na to dyrektor?

  • 19.08.2019, 10:30
  • Joanna Serafin

Podziel się:

Oceń:

Kolbuszowa. Rehabilitanci z Oddziału Rehabilitacji Leczniczej w kolbuszowskim szpitalu nie przyszli do pracy. Co na to dyrektor? Fot. Archiwum Korso Zbigniew Strzelczyk, dyrektor szpital w Kolbuszowej - Pracodawca nie powinien ulegać próbom szantażu całych grup pracowników, którzy na wieść o braku dodatkowych środków na podwyżki, z dnia na dzień, zespołowo rozpoczynają chorować...
W poniedziałek, 12 sierpnia, rehabilitanci z Oddziału Rehabilitacji Leczniczej w kolbuszowskim szpitalu nie przyszli do pracy. - Co teraz będzie z pacjentami? Jestem tutaj już tydzień. Przede mną kolejny, tylko co ja tutaj będę robić bez pomocy specjalistów? - pyta pacjentka.

 

Jak sytuację na oddziale tłumaczą rehabilitanci? -  Powód, można powiedzieć, jest wielopłaszczyznowy - mówi jedna z osób pracujących w kolbuszowskim szpitalu. Z relacji naszego rozmówcy wynika, że dyrektor nie wywiązał się z danego wcześniej słowa. Przyszedł więc moment, kiedy trzeba było podjąć niezbyt dobre dla pacjentów kroki. 

 

To nie jest strajk 

Nasz rozmówca tłumaczy, że jeszcze w maju z pracy wypowiedzenie złożyły dwie osoby. Na miejsce jednej z nich udało się przyjąć wykwalifikowanego fizjoterapeutę. Jeden wakat został.

- Dogadaliśmy się wtedy z szefem, że obowiązki tej osoby rozdzielimy między siebie, ale w zamian za podwyżkę wynagrodzenia. Czekaliśmy dwa miesiące na realizację tych zapewnień. Nic się jednak nie zmieniło. Pracownika nie ma fizycznie od połowy czerwca, a my mamy więcej pracy za te same pieniądze - dodaje. 

W efekcie do pracy w poniedziałek (12 sierpnia) nie przyszli wszyscy rehabilitanci (pięć osób). Większość z nich przedstawiła zwolnienia lekarskie oraz urlopy na żądanie. - Nie wiemy, jakie kroki zostaną podjęte przez dyrekcję szpitala, ale prawdopodobnie zajęcia rehabilitacyjne nie będą prowadzone przez cały tydzień - usłyszeliśmy w poniedziałek. - To nie jest oficjalny strajk czy protest. Chcemy tylko, aby dotrzymano tego, co nam obiecano - dodaje nasz rozmówca. 

 

Co na to dyrektor?

Tego samego dnia (12 sierpnia), po południu, Zbigniew Strzelczyk, dyrektor kolbuszowskiego szpitala, zapewnił nas, że został osiągnięty kompromis rozwiązujący problemy absencji kadry rehabilitantów na Oddziale Rehabilitacji Leczniczej. - Żadnego problemu na Oddziale Rehabilitacji Leczniczej nie ma. Temat jest załatwiony - powiedział szef lecznicy. 

Dyrektor Strzelczyk odniósł się również do zapewnień, jakie miały paść z jego ust, odnośnie podwyżki dla rehabilitantów, po rezygnacji z pracy jednej osoby. - Takiej umowy nie było. Była jedynie taka propozycja ze strony pani ordynator. Powiedziałem, że ją rozważę. Najwyraźniej moje słowa zostały mylnie odebrane - dodał dyrektor. 

 Oddział wygaszony 

Jak zaznaczył Zbigniew Strzelczyk, obecnie na oddziale przebywa 18 pacjentów na 35 łóżek. Oddział w sierpniu, okresie urlopowym, jest wygaszany. Oznacza to, że żadni pacjenci nie są przyjmowani, a jedynie po zakończonym leczeniu rehabilitacyjnym wypisywani do domu. Pracy na oddziale jest wtedy mniej.

- Temat podwyżek płac w służbie zdrowia to temat drażliwy zarówno dla pracowników, jak i zarządzającego placówką, ponieważ Ministerstwo Zdrowia, pomimo zapewnień, środków finansowych na ten cel nie przekazało. Niemal wszystkie grupy zawodowe czują się pokrzywdzone i zawiedzione, ale akurat kolbuszowscy rehabilitanci zarabiają relatywnie dobrze na tle wynagrodzeń swojej grupy zawodowej w pobliskich placówkach opieki zdrowotnej – powiedział dyrektor Strzelczyk. 

 

Temat zakończony?

Szef kolbuszowskiej lecznicy zaznaczył, iż pomimo że szanuje potrzeby i oczekiwania płacowe pracowników, jest bardzo rozczarowany ich postawą. - W tym decyzją, by odejść od łóżek pacjentów, zamiast postawić na konstruktywne rozmowy z pracodawcą – zaznacza. 

- To jest nieudana próba strajku - mówi Zbigniew Strzelczyk, dodając, że nie da się szantażować. - Rehabilitanci z ambulatorium zajęli się tematem. Liczę na to, że pozostali wrócą do łóżek pacjentów już niebawem. Dla mnie temat jest zakończony - stwierdził Zbigniew Strzelczyk.

Jak dowiedzieliśmy się we wtorek (13 sierpnia), zabiegi rehabilitacyjne na oddziale w poniedziałek (12 sierpnia) nie odbyły się. Podobnie było następnego dnia. 

Nie było też możliwości, aby rehabilitanci pracujący w ambulatorium (parter) zajęli się pacjentami na trzecim piętrze, ze względu na to, że w większości przebywali na urlopach. 

Joanna Serafin

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Tomi
Tomi 20.08.2019, 22:24
Teraz nie będzie rehabilitacji, kobiety nie mają możliwości rodzenia to jest tragedia i jest coraz gorzej
Gość
Gość 20.08.2019, 16:49
Ten dyrektor to się nadaje do zwolnienia, przez niego nie ma oddziału położniczego!

Pozostałe