Wracają mecze na najniższym szczeblu rozgrywek

  • 21.08.2019, 20:25
  • Marcin Jastrzębski

Podziel się:

Oceń:

Wracają mecze na najniższym szczeblu rozgrywek Fot. M. Jastrzębski Jakub Kuna wraca do Kolbuszowianki po okresie wypożyczenia, w którym grał w Resovii. Latem był sprawdzany przez Sokół Kolbuszowa Dolna (nz. w czerwonej koszulce).
W najbliższy weekend do walki o punkty wraca 11 zespołów z naszego powiatu, które rywalizują na najniższym szczeblu rozgrywek. Nie braknie chętnych do awansu.

Wszystko wskazuje na to, że nie zmienią się zasady awansu i do A klasy wejdzie mistrz i wicemistrz naszych rozgrywek. Jednym z najpoważniejszych kandydatów do zajęcia premiowanego miejsca jest Kolbuszowianka. Zespół prowadzony przez Bogusława Cieślę praktycznie nie miał przerwy w treningach po zakończeniu poprzedniego sezonu. 

KKS miał słaby początek rundy wiosennej, ale potem wygrywał mecz za meczem. – Ewidentnie brakowało nam możliwości gry i trenowania na własnym boisku. Teraz chcemy rozpocząć bez falstartu – zapowiada popularny "Jeżol". Mocno w awansie pomóc może Brian Dziedzic. Szybki napastnik lub skrzydłowy w poprzednim sezonie dawał sobie radę w czwartej lidze, więc w "serie B" powinien błyszczeć. Zespół wzmocnił jeszcze Jakub Kuna (we wrześniu skończy 16 lat), który ostatnio występował w juniorach Resovii. 

Odszedł bramkarz Mateusz Kozioł, ale między słupkami pozostał ambitny Kamil Czachor. – Kadrę mamy solidną, oby omijały nas kontuzje – mówi Cieśla. Trener Kolbuszowianki za rok skończy 50 lat i raczej nie będzie już łączył roli szkoleniowca i zawodnika. – Chłopaków do gry nie zabraknie – ocenia Cieśla. KKS w okresie przygotowawczym zaliczył kilka testów, większość wygrywał, np. z Potokiem Dobrynin 12:3. – Nie będziemy się asekurować. Cel jest jasny, walczymy o pierwsze miejsce w tych rozgrywkach – mówi Cieśla. 

Do tej pory gracze Kolbuszowianki musieli trenować w Weryni i na orlikach. Prawdopodobnie we wrześniu wrócą już na Wolską. Jeśli nie będą mieli takiej możliwości, będą grać mecze o punkty w Hucinie lub w Weryni. – Konkurenci będą mocni, bo z pewnością ciekawy zespół ma m.in. Huragan Przedbórz, ale my musimy robić swoje – zaznacza Cieśla.

Wspominany Przedbórz opuścił uniwersalny Adrian Wiktor, ale został m.in. skuteczny napastnik Marcin Kiwak, a doszedł m.in. były gracz Werynianki Werynia – Mateusz Sajdak. Zgłoszony jest również Robert Micek. Zespół Stanisława Prusia będzie dla wszystkich naszych zespołów wielką niewiadomą. Dwóch ciekawych zawodników miał na oku Mateusz Mytych, trener Werynianki Werynia. 

W kręgu zainteresowania zespołu spod Kolbuszowej było dwóch juniorów Sokoła Kolbuszowa Dolna: Mateusz Płaza (wybrał Hucinę) i Konrad Jaskot. Ten drugi pozostaje najprawdopodobniej w Kolbuszowej Dolnej. Do kadry po przerwie wrócili zaś: Piotr Siembor i Mateusz Wołochow. – Ja mogę nowym zawodnikom zaoferować jedynie grę na fajnym placu. Jak słyszę, że w naszej lidze płaci się komuś za granie, to... ręce opadają, ale młodym chłopakom się nie dziwię. Jeśli może zarobić te 50 zł za mecz, to lepiej je mieć niż nie – ocenia Mytych.

Po dobrej rundzie wiosennej mocny chce być KS Dzikowiec. W tym celu sprowadził do siebie bramkarza Kamila Mazurka. Do Wilgi Widełka po wypożyczeniach wracają zaś dwaj młodzi pomocnicy: Konrad Madej (ostatnio Orzeł Wysoka Głogowska) i Tomasz Ozimek (ostatnio Stal Nowa Dęba). Do Heiro Rzeszów odszedł zaś Jakub Brudnicki. 

W pierwszych meczach obecni będą dwaj ofensywni gracze: Bogdan Czachor i Mateusz Gniewek, których zabrakło na wiosnę ze względu na pracę za granicą. – Mamy walczyć o czołowe miejsca, ale zobaczymy, co wyjdzie na boisku. Pierwsza runda zweryfikuje nasze przygotowanie i zaangażowanie – mówi Łukasz Gniewek, prezes i trener Wilgi. Poziom powinny trzymać zespoły z Siedlanki i Przyłęka, a zamieszać może również Orzeł Kosowy. Plany wszystkich zespołów zweryfikuje to, co wydarzy się na boisku.

Nieco inne nastawienie do nowych rozgrywek mają takie ekipy jak Ceramika Hadykówka. Z drużyną po zakończeniu sezonu pożegnał się trener Rafał Stróż, a ze względu na brak czasu obowiązki prezesa oddał Maciej Krzysztofiński. Teraz interesy klubu z Hadykówki reprezentuje przede wszystkim Damian Wójcik. Rozmawialiśmy z nim tydzień przed startem rozgrywek i nie mógł jeszcze przedstawić nazwiska nowego trenera. 

Z naszym informacji wiemy, że szanse na objęcie Ceramiki miał m.in. wieloletni gracz Tempa Cmolas - Maurycy Wit. Zespół opuścił obrońca Grzegorz Tęcza, który odszedł do Huciny. – Nikt więcej nie odejdzie – powiedział nam Wójcik. Hadykówkę ma wzmocnić trzech nowych zawodników. – Obrońca i dwóch pomocników, dopinamy sprawy formalne, nie chcę teraz mówić, o kogo chodzi – zdradził prezes Ceramiki. Hadykówki nie można skazywać na pożarcie, ale najpewniej nie będzie to najmocniejszy zespół ligi. – Chcielibyśmy powalczyć o miejsca bliżej środka tabeli – usłyszeliśmy w Ceramice.

 


Pary 1. kolejki (24/25 sierpnia) Przedbórz – Werynia (s. 18), Kolbuszowianka – Siedlanka (n. 11), Ostrowy Tuszowskie – Hadykówka (n. 11, w Trzęsówce), Dobrynin – Trzęsówka (n. 13), Przyłęk – Dzikowiec (n. 14), Widełka – Kosowy (n. 14). 

Marcin Jastrzębski

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe