Bezcenny zabytek wrócił do Kolbuszowej

  • 25.08.2019, 14:30 (aktualizacja 25.08.2019, 22:02)
  • Joanna Serafin
Podziel się:
Oceń:
Bezcenny zabytek wrócił do Kolbuszowej Fot. Łukasz Płoch Ksiądz Lucjan Szumierz z dumą prezentuje odnowiony, bezcenny zabytek.
Gotycka figurka świętej Anny Samotrzeciej datowana jest na rok bitwy pod Grunwaldem.

Od piątku (16 sierpnia) w Oddziale Edukacji Kulturalnej i Regionalnej można zobaczyć tę ponad 600-letnią rzeźbę. W budynku dawnej synagogi, przy ul. Piekarskiej w Kolbuszowej, będzie można ją podziwiać do końca sierpnia. Później wróci ona na swoje dawne miejsce - do kościoła pw. Wszystkich Świętych.

 

Symbolika 

Jest to wyjątkowy, przepiękny zabytek, który pochodzi z pierwszego kościoła tutaj w Kolbuszowej - mówi ksiądz Lucjan Szumierz, proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty. To właśnie nasz rozmówca zabiegał o to, aby przywrócić rzeźbie, która została nadpalona podczas pożaru, dawny blask. 

Konserwacja została przeprowadzona w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. - Mamy odnowioną, według tych pierwotnych kolorów, figurkę św. Anny Samotrzeciej, gdzie Chrystus znajduje się w centrum. Św. Anna w pełnej postaci siedzi na ławie. Trzyma na prawym kolanie Maryję, swoją córkę, która z kolei trzyma na kolanach Dzieciątko Jezus. Prawą ręką obejmuje plecy Maryi, lewą podaje Dzieciątku owoc, prawdopodobnie granat - opisuje rzeźbę ks. Szumierz. 

 Proboszcz podkreśla, że granat jest symbolem Kościoła, który łączy ze sobą różne narody i niezliczoną ilość wiernych. - W granacie jest od 500 do 700 ziarenek. Ich czerwony kolor symbolizuje męczenników za wiarę, stąd jest zapowiedzią zmartwychwstania okupionego męką i śmiercią, a więc nowego życia, jakie otrzymujemy przez Chrystusa i w Chrystusie - dodaje duchowny. 

 

Z lipowego drewna 

Rzeźba prawdopodobnie pochodzi z jakiegoś liczącego się warsztatu, a tych w tamtym czasie nie brakowało. Świadczyć o tym może układ sukni św. Anny, przepięknie załamujące się fałdy sukni na całej figurce. Rzeźba datowana jest przez Urząd Konserwatorski na około 1410 rok. - Ma ona 55 cm wysokości i jest wykonana z lipowego drewna - dodaje ks. Lucjan Szumierz. 

- To dla nas bezcenny, gotycki zabytek, który będzie pierwszą pamiątką, z pierwszego kościoła w Kolbuszowej. Z drugiego mielibyśmy kryptę, którą może uda nam się otworzyć. Znajduje się ona w nawie Matki Bożej Częstochowskiej w naszej świątyni - dodaje kapłan. 

 

W bocznym ołtarzu 

Jak możemy przeczytać w wydanym w tym roku albumie pt. "Kolegiata pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Kolbuszowej", dostępne opracowania naukowe mówią o tym, że figurka pochodzi z jednego z bocznych ołtarzy wcześniejszej świątyni parafialnej. Z tym ołtarzem było związane Bractwo Świętej Anny, które zostało odnowione w Kolbuszowej w marcu 1672 roku.  

W archiwum parafialnym i archiwum Muzeum Kultury Ludowej znajdują się dokumenty świadczące o żywym kulcie św. Anny. W inwentarzu kościelnym z drugiej połowy XVIII w. odnotowano obecność ołtarza św. Anny z jej drewnianą figurką. 

- Wiadomo również, że taki obraz znajdował się w kolbuszowskiej świątyni w czasach ks. Ludwika Ruczki (1848-1896), który właśnie przy nim odprawiał msze święte w intencji powstańców styczniowych, zsyłanych na Syberię - czytamy na stronie kolbuszowskiej biblioteki publicznej. 

 

Wyniesiona z płomieni 

Podczas pożaru w 1852 r. cenną rzeźbę, nieco nadpaloną, najprawdopodobniej wyniósł ze świątyni Jan Woliński, ówczesny burmistrz Kolbuszowej. Od tamtej pory pozostawała ona pod opieką jego rodziny. 

- Na początku XX w. znajdowała się ona w przydrożnej, murowanej kapliczce przy ul. Narutowicza w Kolbuszowej - dodaje ks. Szumierz. 

W ostatnich latach przechowywano ją jako depozyt w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie. 14 stycznia 2016 r. rzeźba powróciła do kolbuszowskiej kolegiaty. Została ona przekazana parafii notarialnie przez rodzinę Basiagów. 

Joanna Serafin

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe