Rodzice z Siedlanki mówią stanowcze nie dla łączonych klas

  • 12.09.2019, 07:00
  • Anna Pocałuń
Podziel się:
Oceń:
Rodzice z Siedlanki mówią stanowcze nie dla łączonych klas Fot. A. Pocałuń Radna Ewa Jachyra mówiła w imieniu rodziców uczniów ze Szkoły Podstawowej w Siedlance.
Ewa Jachyra interweniowała w imieniu mieszkańców Siedlanki, by nie było nauki w klasach łączonych. Jak podkreśliła, placówka w stosunku do innych szkół na terenie gminy jest duża. - Chodzi nam o godziny polskiego, matematyki i angielskiego - podkreśliła.

Tak jak i inni rodzice Ewa Jachyra złożyła swój podpis pod petycja skierowaną do Elżbiety Wróbel, wójta gminy Niwiska. Mieszkańcy w związku z decyzją łączenia klas w szkole podstawowej w Siedlance prosili od odstąpienia od takiego zamiaru. Rodzice uczniów, powołując się na zapis w konstytucji, zaznaczyli, że mają poważne wątpliwości, czy nie są łamane prawa ich jak i dzieci. - Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia  - czytamy w petycji.

Autorzy petycji zaznaczyli, że zaniepokojeni są liczbą łączonych oddziałów z początkiem nowego roku szkolnego. Podkreśli swój przeciw wobec takiej organizacji pracy ich dzieci. - Nie ma podstaw do twierdzenia, że jest ona (szkoła przyp.red) prowadzona w trudnych warunkach demograficznych - podkreślali opiekunowie. Nauka dzieci w grupie ok. 24-osobowej na dwóch poziomach edukacyjnych jest dla rodziców niewyobrażalna. Ich zdaniem na połączeniu klas znacznie ucierpią uczniowie ze względu na obniżenie komfortu nauczania. Ponadto uważają, że praca z połączonymi grupami negatywnie wpływa na indywidualizację pracy z uczniami.

Tak nie można

Rodzice powołali się także na rozporządzenie ministra edukacji narodowej, że prowadzenie przez nauczyciela zajęć dydaktycznych w klasach łączonych w szkołach podstawowych uznaję się za pracę w trudnych warunkach. - Skoro dla nauczycieli jest to trudne, tym bardziej jest niekorzystne dla naszych dzieci - podkreślili podpisani pod petycją.

Na podsumowanie nadmienili, że reformy, względy ekonomiczne czy finanse nie mogą mieć wpływu na przyszłość uczniów. - Priorytetem powinno być ich dobro, któremu zamierzenie to się sprzeciwia - podsumowali rodzice z Siedlanki. 

Poprosili także o spotkanie się z Elżbietą Wróbel, wójtem gminy Niwiska, o spotkanie w placówce w Siedlance. Rodzice chcą rozmowy i znalezienia zadowalającego obie strony rozwiązania.

Uzgodnienia

Zainteresowani sprawą spotkali się z wójt Elżbietą Wróbel w Urzędzie Gminy w Niwiskach, 4 września. - Na spotkaniu zobowiązałam się, że przeanalizujemy z dyrektor arkusz organizacji Szkoły Podstawowej w Siedlance na rok szkolny 2019/2020 - wyjaśniła szefowa gminy. - Rozpoznam koszty i może coś uda nam się rozłączyć, biorąc pod uwagę dobro ucznia i możliwości finansowe gminy - podkreśliła. 

Jak nadmieniła dalej wójt Wróbel, dyrektor po uzgodnieniach ma zaproponować rozłączenie 1 godziny matematyki i języka polskiego. Elżbieta Wróbel przekazała wniosek komisji społecznej dotyczący wskazania nauczyciela do nauki matematyki. - Na dzień dzisiejszy (9 września) dyrektor szkoły z aneksem do arkusza organizacji SP Siedlanka nie dotarła - podsumowała wójt.

Anna Pocałuń

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
N
N 12.09.2019, 17:31
" Na dzień dzisiejszy (9 września) dyrektor szkoły z aneksem do arkusza organizacji SP Siedlanka nie dotarła - podsumowała wójt."
I pewnie nie dotrze, bo już się boi, jak wszyscy dyrektorzy w tej gminie
młody widz
młody widz 12.09.2019, 10:32
radni radzą , gadają , piszą, strata czasu
bo ci ludzie nie maja pojęcia o niczym, a zajmują sie wszystkim
Edward
Edward 12.09.2019, 09:50
Brawo !! Najwyższy czas powiedzieć wójtowej stanowcze NIE wobec tak kiepskiej polityki oświatowej . Łączenie klas, zatrudnianie nauczycieli wg. własnego uznania , narzucanie dyrektorom własnego (" Najlepszego") rozwiązania . Przykre to, ale niestety jest tak, jak jest. Walczcie rodzice o słuszne sprawy o dobro dziecka . Nie wolno zaniedbywać i utrudniać wykształcenia dzieci bo gminie brakuje pieniędzy.
rita
rita 12.09.2019, 08:41
Zaraz okaże się, że nie ma na to pieniędzy. Pani radna ma całkowitą rację wnosząc takie zastrzeżenia. Uczenie w klasach łączonych jest może ekonomiczne ale niekorzystne dla ucznia i skazuje go na starcie w miejskiej szkole ponadpodstawowej na porażkę.

Pozostałe