WRACAMY DO TEMATU. Centrum z większym parkingiem

  • 05.10.2019, 15:09 (aktualizacja 05.10.2019, 16:04)
  • Dominika Flak

Podziel się:

Oceń:

WRACAMY DO TEMATU. Centrum z większym parkingiem Fot. D. Flak Wynik głosowania zdecydował o tym, że do inwestycji w rynku Raniżowa jednak dojdzie.
Radni gminy podczas ostatniej sesji (26 września) podjęli decyzję w sprawie utworzenia 19 miejsc parkingowych w rynku Raniżowa. Głosowanie poprzedziła dość długa dyskusja. Padły także mocne słowa.

Projekt uchwały w sprawie udzielenia pomocy finansowej dla województwa podkarpackiego z przeznaczeniem na zagospodarowanie i wykonanie zatoki postojowej przedstawiła radnym Małgorzata Puzio, skarbnik gminy. Jak wyjaśniła, gmina miałaby zabezpieczyć na ten cel 98 tys. 109 zł.

 

Dokumenty gotowe

Jako pierwszy z radnych głos zabrał Bronisław Pruś. Przewodniczący komisji finansów przyznał, że członkowie komisji dość wnikliwie analizowali to zadanie podczas spotkania. 

- Myślę, że wszyscy doskonale wiedzą, że jeśli chodzi o miejsca postojowe w Raniżowie, to jest ich za mało. W związku z tym były sygnały, aby się starać o możliwość jak największego wykorzystania tego terenu i zwiększyć liczbę miejsc postojowych. Taka okazja się w tej chwili nadarzyła, bo mamy na miejscu firmę, która wykonuje prace (w związku z remontem drogi wojewódzkiej - przyp. red.) - wyjaśnił. 

Jak dodał, wójt gminy poinformował członków komisji, że wszystkie dokumenty niezbędne do wykonania tego zadania są już przygotowane.

 

Chodzi o bezpieczeństwo

Głos w dyskusji zabrała także Aleksandra Bembenek, która zainicjowała w lipcu pisemny protest przeciwko tej inwestycji. Jak powiedziała mieszkanka Raniżowa, budowa parkingu w tej lokalizacji budzi sprzeciw mieszkańców. Dodała, że pod protestem podpisało się ponad 400 osób, które sprzeciwiły się budowie parkingu w tym miejscu. - Budowa parkingu w najruchliwszym miejscu Raniżowa, przy skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej  z drogą powiatową, biorąc dodatkowo pod uwagę wzrost ruchu, jaki nastąpi po otwarciu obwodnicy Kolbuszowej oraz podniesiony tonaż mostu na rzece Zyzoga, oznacza obniżenie bezpieczeństwa ruchu w centralnym punkcie Raniżowa - uzasadniła.

Dodała, że budowa parkingu w tym miejscu utrudni wyjazd z drogi podporządkowanej,  ponieważ stojące samochody ograniczą widoczność, co może przyczynić się do licznych kolizji, wypadków z udziałem pieszych, rowerzystów i kierowców. - W tym miejscu dobra widoczność to podstawa, bo wszyscy wiemy, że mieszkańcy bardzo często skracają sobie drogę, przechodząc przez rynek w miejscach niedozwolonych - stwierdziła. - Nikt nie neguje potrzeby budowy parkingu, ale nie w tym miejscu. Ponadto są zdecydowanie pilniejsze i z całą pewnością bardziej oczekiwane przez mieszkańców inwestycje, jak choćby budowa brakujących w wielu miejscach chodników przy drodze wojewódzkiej w Raniżowie czy Zielonce, które zdecydowanie poprawią bezpieczeństwo mieszkańców, w przeciwieństwie do parkingów planowanych w lokalizacji, które naszego bezpieczeństwa nie poprawi - wyjaśniła. 

Na koniec Aleksandra Bembenek zwróciła się do radnych z prośbą o odrzucenie uchwały przeznaczającej planowane wstępnie 98 tys. zł z budżetu gminy na budowę parkingu we wspomnianej lokalizacji.

 

Nadarzyła się okazja

Do wypowiedzi inicjatorki protestu odniósł się wójt. - Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to wczoraj na komisji również dyskutowaliśmy na ten temat. Jako taki doskonały przykład podawałem, jak to wygląda w aglomeracjach wielkich, które nie boją się takich rozwiązań, a nawet i bardziej odważnych. Przykład mamy w Rzeszowie, gdzie prezydent Ferenc zrobił tysiące miejsc postojowych, że wyjeżdża się z nich prosto na jezdnię, na której ruch odbywa się na trzech pasach. My proponujemy rozwiązanie nie ingerujące w ruch na drodze wojewódzkiej - stwierdził Władysław Grądziel, wójt gminy Raniżów.  - To rozwiązanie jest skonstruowane w ten sposób, że zarówno wjazd jak i wyjazd z tego parkingu jest z drogi wewnętrznej gminnej - stwierdził włodarz Gradziel.

Dodał, że w ramach planowanej inwestycji powstać ma w sumie 19 miejsc postojowych, w tym jedno dla osób niepełnosprawnych.

Wójt dodał, że w tej chwili jest okazja, aby zadanie wykonać na bardzo korzystnych dla gminy warunkach. - Korzystamy z tej okazji, że teraz jest firma, która wykonuje prace przy drodze wojewódzkiej. Te miejsca postojowe zrobimy na terenie, który praktycznie nie jest nasz, bo to jest pas drogi wojewódzkiej, więc zyskujemy, bo nie musimy swojego terenu inwestować i mamy wykonawcę oraz współfinansowanie marszałka. Nie wyobrażam sobie lepszej okazji na wykonanie tego zadania - podsumował.

 

Parku nie ruszą

Władysław Grądziel odniósł się również bezpośrednio do Aleksandry Bembenek, inicjatorki protestu. - To, że jest pani dzisiaj sama, świadczy o tym, że kłamstwo ma krótkie nogi. Muszę też powiedzieć prawdę i przyznać uczciwie, bo wiele miałem telefonów od osób, które podpisały się pod protestem, a które przyznały przede mną: "Panie wójcie, zrobiono nas na szaro. Mówiono, że będzie pan wycinał drzewa w parku, nas to bulwersowało, bo dla nas park to taka pewna ostoja zieleni". Drzewa w parku nie będą wycinane - podkreślił. Wyjaśnił, że w związku z planowaną inwestycją wycięte zostaną jedynie drzewa znajdujące się w pasie drogi wojewódzkiej.

- Jeśli chodzi o bezpieczeństwo ruchu, to naprawdę wszystko jest na wysokim poziomie. Jakby się pani pofatygowała i zerknęła w ten projekt (to by pani wiedziała - przyp. red.), że do pasa ruchu jest około 2,5 metra jeszcze od tych miejsc postojowych i do skrzyżowania bardzo daleko, więc uważam, że widoczność będzie lepsza niż teraz, bo drzewa nie będą zasłaniać - stwierdził.

 

Bembenek: obrzydliwe insynuacje

Wypowiedzi wójta Aleksandra Bembenek nie zostawiła bez odpowiedzi. - Panie wójcie, widziałam plany, bo sam je pan mi pokazywał na naszym spotkaniu. Pozostałe sprawy to obrzydliwe insynuacje względem mnie i mojej mamy, która pomagała mi zbierać podpisy - stwierdziła. Jak dodała, osoby, które podpisywały się pod protestem, wiedziały, czego on dotyczy. - Na każdej karcie podpisu, wyraźną czcionką było napisane, że protest dotyczy budowy parkingu w pasie pomiędzy drogą wojewódzką a przystankiem autobusowym PKS Raniżów, a nie parku - wyjaśniła. - Ponadto na wszelkie wątpliwości mieszkańców, którzy dopytywali, o jakie miejsce chodzi, każdemu dokładnie tłumaczyłyśmy planowaną lokalizację - stwierdziła. Na koniec zaapelowała do wójta gminy: -  Proszę o zaprzestanie działań czy to słownych czy pisemnych sugerujących, że wprowadzałam w błąd mieszkańców, ponieważ czuję się pomówiona i będę zmuszona wystąpić na drogę sądową. 

 

Na spokojnie

W dyskusję włączył się również Karol Ozga. Radny zauważył, że sprawa budowy miejsc parkingowych w rynku Raniżowa budzi spore emocje.  Samorządowiec zaproponował, aby podejść do tego tematu na spokojnie. - Musimy sobie wzajemnie wytłumaczyć, jak ta  sytuacja wygląda, ponieważ wydaje mi się, że te nieporozumienia tworzą się czasami przez brak komunikacji - stwierdził.

Jak przyznał radny Ozga, sam nie był na początku przekonany do tej inwestycji.  - Nie  wiedziałem, jak ona będzie wyglądać, a początkowo wydawało mi się, że będzie się na ten parking wjeżdżało podobnie jak na delikatesy, czyli od strony drogi wojewódzkiej i takie rozwiązanie byłoby dla mnie nie do zaakceptowania - zaznaczył. - Po rozmowach na komisjach z panem wójtem i po przedstawieniu projektu te obawy zostały rozwiane. I jeśli chodzi o wycinkę drzew, to te obawy zostały rozwiane już na samym początku, bo nikt nie chce wycinać drzew w parku - wyjaśnił.

Karol Ozga przyznał również, że podziela zdanie mieszkańców, którzy twierdzą, że aby zapewnić bezpieczeństwo, potrzebne są chodniki. Dodał, że na jego wniosek zebrała się komisja rozwoju gospodarczego, która przyglądnęła się z bliska tematowi drogi wojewódzkiej na terenie gminy, bo sporą część trasy przeszła pieszo. 

 

Bez większych uwag

Głos w sprawie planowanej budowy miejsc postojowych zabrali także inni radni. Stefan Gancarz zaproponował na przykład, żeby na planowany parking wjeżdżały tylko samochody osobowe. Zdaniem samorządowca znacznie poprawiłoby to widoczność przy wyjeżdżaniu z drogi powiatowej (ul. Wolskiej) na drogę wojewódzką.

Swoje zdanie wyraził też Ryszard Samojedny. - Raniżów jet stolicą gminy i na samym środku w centrum są potrzebne te miejsca, zwłaszcza że gwarantowane jest  dofinansowanie tego zadania - stwierdził.

 

Duże obawy przewodniczącego 

Z kolei Jan Puzio przyznał, że ma duże obawy związane z bezpieczeństwem zarówno ruchu samochodowego jak i pieszego.  - Co do konieczności budowy miejsc postojowych jest pełna zgoda, ale akurat lokalizacja parkingu w tym miejscu, w mojej opinii, przyczyni się do pogorszenia bezpieczeństwa w obrębie skrzyżowania drogi wojewódzkiej z drogą powiatowa. A jak państwo wiecie, to skrzyżowanie już w tej chwili do najbezpieczniejszych nie należy - stwierdził szef rady gminy. 

- Chodzi o to, że zaparkowane samochody będą różne, bo i osobowe i ciężarowe będą tam parkować i będą tę widoczność ograniczać kierowcom. Na przykład dla kierowców, którzy będą  jechać od strony Staniszewskiego, to będzie ten wlot przysłoniony i w drugą stronę też to tak samo będzie - powiedział. 

Dodał również, że budowa miejsc parkingowych uniemożliwi powstanie prawo- i lewoskrętów na drodze wojewódzkiej, które jego zdaniem poprawiłyby bezpieczeństwo w tym rejonie.

 Ostatecznie radni zdecydowali, że miejsca parkingowe w centrum powstaną. 10 osób oddało głos "za". Od głosu wstrzymali się: Józef Gil, Monika Hajduk-Żyła, Anna Puzio i Andrzej Sondej. Przeciwny inwestycji był Jan Puzio.

 

Gmina Raniżów podtrzymuje swój wniosek o wykonanie zatoki postojowej. Wójt, w uzgodnieniu z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska, wydał decyzję zezwalającą na wycinkę drzew kolidujących z zatoką. Oczekujemy na uchwałę Rady Gminy w sprawie finansowania tego zamierzenia. Po jej otrzymaniu Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie może wydać polecenie wykonania robót. Wydanie takiego polecenia jest możliwe do końca września.

Dominika Flak

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe