Można zrobić sobie krzywdę

  • 13.10.2019, 16:00
  • Dominika Flak

Podziel się:

Oceń:

Można zrobić sobie krzywdę Fot. Archiwum Tak kładka wyglądała jeszcze w zeszłym roku. Wtedy w jej sprawie interweniował ówczesny radny, Mateusz Niemczyk.
Radny Karol Ozga interweniuje w sprawie znajdującej się w opłakanym stanie kładki na rzece Zyzoga.

- Chciałabym poprosić pana wójta, bo już kiedyś rozmawialiśmy wstępnie, odnośnie kładki przez rzekę w okolicach plebanii w Raniżowie. Kładka ta prowadzi w kierunku Wilków - poinformował samorządowiec Ozga.

 

Zagraża bezpieczeństwu

Jak dodał radny, temat kładki był zauważony już w minionej kadencji. - Poruszył go jeden z radnych - wyjaśnił i dodał, że kładka nadal znajduje się w dość kiepskim stanie. - Dlatego miałabym prośbę, aby ją doprowadzić do takiego stanu, aby nie zagrażała bezpieczeństwu osób, które tamtędy się poruszają - zaapelował radny.

- Nie wiem, jaka jest częstotliwość jej użytkowania, ale tych desek jest niestety co druga albo co trzecia  i jeśli ktoś nawet próbuje przechodzić przez tę kładkę, to może sobie nawet zrobić krzywdę - zaznaczył. - Proszę, aby podjąć działania w tym zakresie - dodał.

 

Temat sprzed roku

Przypomnijmy, że temat kładki znajdującej się za plebanią w Raniżowie poruszył na jednej z sesji w 2018 roku Mateusz Niemczyk, ówczesny radny gminy Raniżów. Samorządowiec apelował między innymi o to, aby nienadającą się do przejścia i stwarzającą zagrożenie kładkę zabezpieczyć.

W sprawie kładki skontaktowaliśmy wtedy także z Edwardem Warzochą, sołtysem Raniżowa. Jak powiedział nam gospodarz sołectwa, kładka na rzece Zyzoga, w sprawie której interweniował radny, znajduje się na dróżce za plebanią w Raniżowie. Dodał, że kwestia naprawy mostku wcale nie jest taka prosta. -  Na razie wszystko wisi w powietrzu, bo to jest zrobione nielegalnie i na to pieniędzy z urzędu gminy na razie nie dostaniemy. Ale faktycznie trzeba to jakoś zabezpieczyć - stwierdził sołtys Warzocha. Dodał, że kładka powstała w latach 90. ubiegłego wieku i w większości służyła mieszkańcom osiedla Wilki, którzy skracali sobie tędy drogę. - Teraz nie chodzi tamtędy prawie nikt, bo każdy ma swoje auto, a ścieżka jest bardzo zarośnięta - wyjaśnił. Dodał, że kładka znajduje się na uboczu i dlatego też jest atrakcyjnym miejscem dla młodzieży, która spędza tam czas. - Młodzi urządzają tam sobie schadzki. Siedzą tam, papierosy palą i któryś kopnie nogą w tę kładkę, a potem deska płynie rzeką - powiedział gospodarz Raniżowa.

Czy ostatecznie kładka doczeka się remontu? Z takim pytaniem zwróciliśmy się do UG w Raniżowie. Na odpowiedź czekamy, a do tematu wrócimy niebawem.

Dominika Flak

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe