Nie ma takiej miejscowości, w której nie byłoby potrzeb w zakresie budowy dróg

  • 23.10.2019, 13:41
  • ap

Podziel się:

Oceń:

Nie ma takiej miejscowości, w której nie byłoby potrzeb w zakresie budowy dróg Fot. A. Pocałuń Komisja Skarg i Wniosków na czele z radnym Mirosławem Kaczmarczykiem (w środku) coraz częściej dostaje petycję dotyczące remontu nawierzchni, budowy chodników czy też oświetlenia.
Radni chcą harmonogramu dotyczącego dróg gminnych. Mirosław Kaczmarczyk zwrócił się do burmistrza w tej sprawie.

Komisja Skarg i Wniosków na czele z radnym Mirosławem Kaczmarczykiem coraz częściej dostaje petycję dotyczące remontu nawierzchni, budowy chodników czy też oświetlenia. Jako radni odmówić prawa mieszkańcom o dopominanie się o remontów dróg nie mogą. 

Radny Kaczmarczyk podkreślił, że niektóre ulicę czekają na nawierzchnie 20 i więcej lat. Taka sytuacja dotyczy również remontu czy budowy chodników. - Nawet mieszkańcy ul. Partyzantów, gdzie robiona jest nawierzchnia, na chodnik czekają już całe lata - podkreślił samorządowiec. 

Przegląd

Komisja Skarg i Wniosków skieruje pismo do burmistrz Kolbuszowej w tej sprawie. Jak nadmienił radny, już wcześniej takie rozwiązanie było sugerowane. Chodzi to, aby służby dokonały przeglądu dróg w mieście i ustaliły harmonogram, w miarę możliwości, w jakim terminie będą one robione. Wiadomym jest, że trzeba na to pieniędzy, które będą zabezpieczone w budżecie. Radny Kaczmarczyk podkreślił, że jeżeli zdarzy się tak, że "ekstra" pieniądze wpadną do budżetu i zostaną już wcześniej zaplanowane na remonty dróg, radni chcą wiedzieć, co i gdzie zostanie zrobione. Znacznie poprawi to komunikację z mieszkańcami. 

- Nawet jeżeli przewidywany termin będzie 5 czy 6 lat, to jest już jakieś światełko w tunelu. A tak to mieszkańcy są zdesperowani - podkreślił radny Kaczmarczyk. Nadmienił, że byłoby to rozwiązanie, które zadowoliłoby mieszkańców. Zdaje on sobie również sprawę z tego, że trudno jest przewidzieć, jak będzie wyglądała sytuacja finansowa, ale co roku prace w zakresie remontów są wykonywane. - Mieszkańcy wpadają w desperację, widząc, że gdzieś coś powstaje na nowych osiedlach, a oni już mieszkają całe lata i nie mogą się doczekać - podsumował radny Mirosław Kaczmarczyk. 

Dużo do zrobienia

Do tematu odniósł się Jan Zuba, burmistrz Kolbuszowej. Podkreśli, że zaspokojenie potrzeb mieszkańców w zakresie budowy dróg i chodników, szacunkowo kosztowałoby gminę ok. 50 mln zł. 

- Bardzo się cieszę, że udaje się każdego roku zrealizować coraz więcej inwestycji drogowych dzięki naszej operatywności i pozyskiwaniu środków zewnętrznych - podkreślił szef gminy. Nadmienił także, że radni doskonale wiedzą, jak wygląda budżet i skala wydatków bieżących i ile zostaje na inwestycje. - Potrzeby w tym zakresie ma nie tylko miasto, jest 14 miejscowości i nie ma takiej, w której by nie było potrzeb w zakresie budowy dróg czy chodników - podkreślił Zuba. 

ap

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe