Do apteki z e-receptą. Sporo osób ma obawy, czy podoła tym nowinkom

  • 19.01.2020, 17:00
  • Joanna Serafin

Podziel się:

Oceń:

Do apteki z e-receptą. Sporo osób ma obawy, czy podoła tym nowinkom SMS, email lub wydruk - czyli recepta na leki w nowym wydaniu.
Głośno w mediach w ostatnim czasie o elektronicznych receptach, które od 8 stycznia mają obowiązek wystawiać lekarze.

Głównie starsze osoby, które na co dzień nie mają potrzeby korzystania z internetu czy telefonu z dostępem do sieci, dopytują w aptekach o e-recepty. -  Mamy dużo takich zapytań, głównie od starszych osób. Nie wiedzą, jak to będzie wyglądać. Mają sporo obaw i są zdezorientowane - mówi Ewa Chmielowska, kierownik jednej z aptek w Kolbuszowej. 

Jedną z takich osób jest nasza Czytelnika. - W telewizji ciągle się o tym trąbi. Mają być jakieś kody, jakieś konta, coś wysyłane na telefon. Sama nie wiem, czy sobie z tym wszystkim poradzę - zastanawia się pani Maria z Kolbuszowej. - Niedługo idę do lekarza, bo kończą mi się leki na nadciśnienie. Tylko czy ja to wszystko zrozumiem, jak przyjdzie do wypisania recepty? - zastanawia się kobieta.

Trzy opcje 

Jak to wygląda w praktyce? Lekarz wystawiając nam e-receptę, może to zrobić na trzy sposoby. Możemy otrzymać SMS, mail lub wydruk.

W pierwszym i drugim przypadku takie dane wysyłane są pacjentowi tylko wtedy, jeżeli ma Internetowe Konto Pacjenta (IKP) w serwisie pacjent.gov.pl. Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana, bo żeby takie konto założyć, potrzebny jest profil zaufany - ale o tym za chwilę. 

Opcja najbardziej przyjazna dla starszych pacjentów to ta trzecia - lekarz po wystawieniu e-recepty przekazuje mu wydruk informacyjny. Inaczej mówiąc, jest to coś w stylu tradycyjnej recepty, ale nie napisanej odręcznie. Co ważne, wydruk jest również przekazywany zawsze na prośbę pacjenta, nawet jeśli ma on aktywowane IKP.

Rejestracja i profil 

Wróćmy do sytuacji pierwszej - czterocyfrowy kod przesłany jest na nasz telefon SMS-em. Aby jednak nasz numer widniał w bazie, musimy go sami wpisać do Internetowego Konta Pacjenta (podobnie z adresem mail). Trzeba więc takie konto najpierw założyć. Jak? Można to zrobić, wchodząc na stronę pacjent.gov.pl. 

Do tej całej "operacji" potrzebny nam jest jeszcze profil zaufany, który również musimy sobie założyć. Jak to zrobić? Opcji jest kilka. Po złożeniu odpowiedniego wniosku przez internet (pz.gov.pl) trzeba następnie pójść go potwierdzić w urzędzie skarbowym. Można też założyć go, korzystając z internetowego konta naszego banku (do wybory 10 banków).

Bezpieczeństwo 

Jeżeli nam się to już uda, po wystawieniu e-recepty przez lekarza na nasz telefon przyjdzie 4-cyfrowy kod, który trzeba będzie podać w aptece. Potrzebny będzie również numer PESEL osoby, na którą będzie wystawiona recepta (należy o tym pamiętać przy realizacji recepty np. żony). 

- Musimy pamiętać o tym, że w aptece zwykle są kolejki i niekoniecznie obcy ludzie powinni wiedzieć, jaki mamy numer PESEL. Dlatego kiedy farmaceuta poprosi nas o jego podanie, można wtedy podać napisany kod PESEL na karteczce, a później go ze sobą zabrać - mówi zaprzyjaźniony farmaceutka. - Nie powinniśmy również wyrzucać do kosza w aptece czy gdzieś na ulicy wydruku z naszymi danymi. Tam jest za dużo danych, z których ktoś mógłby zrobić niepotrzebny użytek - oddaje nasz rozmówca.

PLUSY e-recepty dla pacjenta /źródło: NFZ/

◾ większa elastyczność – możliwość wykupienia leków w różnych aptekach (nie tracąc refundacji) lub częściowej realizacji e-recepty;

◾ większa wygoda – e-recepty nie można zgubić, można ją otrzymać SMS-em lub e-mailem, zawsze jest dostępna na Internetowym Koncie Pacjenta;

◾ oszczędność czasu – nie trzeba osobiście stawić się u lekarza, aby otrzymać kolejną e-receptę, można ją otrzymać SMS-em lub e-mailem;

◾ mniejsze ryzyko błędu – e-recepta jest zawsze czytelna. To eliminuje sytuacje, w których aptekarz nie może odczytać nazwy leku czy jego dawki;

 ◾ łatwiejsza dostępność – można upoważnić dowolną osobę przez Internetowe Konto Pacjenta.  To ona otrzyma e-receptę SMS-em i wykupi leki – nie trzeba samemu iść do apteki;

Plusem jest czytelność. Pytamy Ewy Chmielowskiej, kierownik jednej z aptek w Kolbuszowej.

E-recepty obowiązują od 8 stycznia. Czy dużo osób się z nimi zgłasza do waszej apteki?

- Tak, jest to ok. 80 proc. naszych klientów, którzy mają zlecone leki przez lekarza. Taka e-recepta w styczniu będzie ważna przez 30 dni. Później się to zmieni i od lutego będzie to już prawdopodobnie 120 dni. Co ważne, jednorazowo na e-recepcie może zostać wypisana kuracja na 180 dni. W przypadku antybiotyku terminy się nie zmienią - można ją zrealizować w ciągu 7 dni.

Sporo osób pyta, jak w praktyce będzie wyglądało kupowanie leków na e-receptę?

- Mamy dużo takich zapytań głównie od starszych osób. Nie wiedzą, jak to będzie wyglądać. Mają sporo obaw i są zdezorientowane. A w praktyce wygląda to tak, że nie muszą oni mieć specjalnego konta czy telefonu z internetem. Dla pacjentów nic się nie zmieni. Mogą poprosić lekarza o wydruk e-recepty. 

Jeżeli natomiast otrzymają kod od lekarza do recepty, bo taka opcja też jest, to muszą pamiętać o tym, że w aptece trzeba będzie podać numer PESEL. 

Dodam też, że cały czas obowiązywać będą też papierowe, odręcznie wypisane recepty. Przyczyna jest prosta. W przychodni np. może być problem z internetem czy lekarz pojedzie na wizytę domową. Wtedy nie będzie miał możliwości wystawienia e-recepty.

A jak wprowadzenie e-recept wpływa na pracę farmaceutów? 

- Z pewnością plusem jest czytelność recept. Nieraz ciężko jest rozszyfrować pismo lekarza - nie tylko nazwę samego leku, ale również jego dawkowanie. 

Nie brakuje także minusów. Mam tu na myśli problemy techniczne. Specjalnie przygotowana do tego platforma nie zawsze działa. Ten projekt dopiero raczkuje. Później, mam nadzieję, będzie już tylko lepiej. 

Joanna Serafin

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe