PIŁKA NOŻNA. Klasa B7 Rzeszów. Dzikowiec ma wyższe aspiracje

  • 07.02.2020, 22:06
  • Marcin Jastrzębski

Podziel się:

Oceń:

PIŁKA NOŻNA. Klasa B7 Rzeszów. Dzikowiec ma wyższe aspiracje M.Jastrzębski Potencjał KS-u Dzikowiec (na bordowo, na pierwszym planie Marcin Wit) nie odpowiada obecnie zajmowanemu miejscu w tabeli.
- Nie lubię nic obiecywać, ale liczę, że mój zespół zrobi postęp – zapowiada Paweł Skupiński, grający trener KS-u Dzikowiec. Przed startem ligi jego ekipa ma zagrać przynajmniej 5 sparingów.

Drużyna ze stolicy miejscowej gminy ma za sobą średnio udaną rundę jesienną. Dzikowiec w jedenastu meczach wywalczył tylko 14 punktów i szans na awans już nie ma. To nie znaczy, że spisuje ten sezon na straty. Przygotowania do rundy rewanżowej KS Dzikowiec rozpoczął 14 stycznia. Zawodnicy trenują obecnie dwa razy w tygodniu. 

Skupiński zaplanował pięć gier kontrolnych. 15 lutego jego zespół spotka się z AP PN Mielec, 22 lutego z Tempem Cmolas, 1 marca z Majdanem Królewskim, a 8 marca Ostrowami Baranowskimi. Na 15 marca umówiony jest z jednym ze swoich byłych klubów, czyli Huraganem Przedbórz. Na tydzień przed startem ligi (tj. na 22 marca) na razie nie jest umówiony z żadnym rywalem.

W kadrze jego drużyny nie dojdzie do dużych zmian. – Nie szukamy nowych zawodników. Na miejscu jest wystarczająca liczba chłopaków. Trzeba stawiać na swoich – podkreśla Skupiński. Były zawodnik m.in. Wilgi Widełka przejął Dzikowiec po czterech kolejkach. Zaczął od pokonania Werynianki (3:1), ale potem było różnie.

Dzikowiec spadał, rok po roku, z klasy okręgowej do "serie B" (2016 i 2017 rok), ale ma zaplecze organizacyjne, szczególnie piękny stadion prosi się o to, żeby nie kopać na najniższych szczeblu.  – Aspiracje klubów są takie, by grać na wyższym poziomie niż B klasa. Na pierwszych po przerwie zajęciach jest niezła frekwencja – tłumaczy Skupiński. Wychowanek Janowianki Janów Lubelski nie chce jednak nic wielkiego zapowiadać. – Klub ma aspiracje i chłopaki o tym wiedzą, ale nie będę teraz pompował balona. Z doświadczenia wiem, że lepiej za wiele nie zapowiadać, nie obiecywać – mówi trener Dzikowca. 

W kolejnym sezonie KS ma walczyć o awans do A klasy. Skład jego drużyny może się poszerzyć o wartościowego zawodnika, który kilka lat temu występował w tym klubie na poziomie czwartej ligi. Przed ponad pół rundy brakowało Jarosława Klechy, który doznał kontuzji kolana w meczu w Hadykówce. Z drugiej strony po dłuższej kontuzji do gry wrócił poprzednik Skupińskiego – Tomasz Grądzki. W trakcie rundy wyjechał również Adam Maciąg.

Prawdopodobnie na wiosnę obaj będą już gotowi do gry. 

Większy wybór ma być wśród bramkarzy. Z drużyną trenują bowiem Kamil Mazurek i Mateusz Michałek. Ewentualnie w obwodzie jest jeszcze prezes KS-u – Krzysztof Serafin. Jesienią po kilku meczach wyjechał Michał Marek, brakowało też Tomka Maciąga, ale najpewniej też wesprze zespół na wiosnę. – Na wyjazdy do pracy nie mamy wpływu, paru chłopaków też pracuje lub uczy się w Krakowie i ten skład nie może być zawsze najmocniejszy, ale takie są uroki pracy na takim poziomie – przyznaje Skupiński. 

Sam szkoleniowiec Dzikowca też zamierza wyjść na boisko. – Chce coś pokopać, jeśli zdrowie pozwoli i uznam, że jestem potrzebny – zaznacza opiekun drużyny ze stolicy gminy Dzikowiec. 

KS nie zmienia kierunku, który obrał po spadku z ligi okręgowej kilka lat temu. – Nie ma sensu ściągać nikogo z zewnątrz. Może jeden zawodnik wartościowy by się przydał na nowy sezon. Priorytetem jednak dawanie szans swoich zawodnikom – zaznacza Skupiński. Dzikowiec ma drużynę juniorów i może wprowadzać kolejnych wychowanków. Ochotę do gry w pierwszym zespole ma Tomasz Kosiorowski. Dostał już szansę gry w ostatnich meczach rundy jesiennej. Kolbuszowska B klasa wiosenne rozgrywki wznawia 29 marca. 

Marcin Jastrzębski

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe