Problemowe kody na śmieci 

  • 05.04.2020, 12:30
  • ap

Podziel się:

Oceń:

Problemowe kody na śmieci Szef gminy zaznaczył, że jeżeli w dalszym ciągu wiedza na temat śmieci jest niewystarczająca, dlatego też będą usystematyzowane informacje przekazywane do mieszkańców. Jak przypomniał, każde gospodarstwo domowe zostało wyposażone w kalendarzyk, który zawiera pełną informację.
Czy kolorowe ulotki rozwiążą problem śmieci? - Ustawa o porządku i czystości w gminie należałaby się w prezencie każdemu radnemu przed podejmowaniem decyzji w sprawie uchwał - mówił radny Józef Fryc. Ustawa nakłada obowiązek na gminę nadzorowania systemu segregacji odpadów. Co w takim razie z kodami na śmieci?

W poprzednim numerze pisaliśmy o tym, że mieszkańcy nie mają jasnych danych na temat odbioru śmieci. Zdaniem radnego Krzysztofa Wójcickiego powinno uporządkować się te informacje, które urząd chce przekazać mieszkańcom. Zaproponował, że mogłaby to być ulotka pozostawiona u każdego, kto ma podpisaną umowę. - To nie wygląda dobrze i nie będzie wyglądało lepiej, jeżeli nie zaczniemy rozmawiać z mieszkańcami - dodał Wójcicki.

Głosy za

Zdaniem Wójcickiego sposób dystrybucji worków powinien być taki jak ubiegłym roku, czyli worki za worki. Mieszkańcy powinni wiedzieć, co można zawieźć do PSZOK-u, w których dniach i jak się do tego przygotować. - Jestem zwolennikiem tego, abyśmy kontrolowali, kto i czego i ile oddaje - dopowiedział Krzysztof Wójcicki. 

Piotr Panek, rady z Kolbuszowej Dolnej, powiedział, że docierają do niego głosy niezadowolonych mieszkańców, którzy sugerują się swoim sąsiedztwem. Chodzi o to, że ktoś, kto mieszka sam, dostaje tyle samo worków co całe rodziny. - Jeżeli aktualnie mamy system na osobę i jeżeli ludzie płacą proporcjonalnie więcej za trzy cztery osoby, to ta kwota rośnie proporcjonalnie - wyjaśnił Panek. - Przynajmniej w moim odczuciu liczba worków również powinna rosnąć proporcjonalnie. Jak ludzie płacą, niech przynajmniej będzie to wszystko robione w sposób należyty - podsumował Piotr Panek. 

Z kolei samorządowiec Mirosław Kaczmarczyk odniósł się do wypowiedzi radnego Wójcickiego. -  Też jestem za wydrukowaniem ulotek, bo informacji nigdy za wiele - podkreślił Kaczmarczyk. 

Jako przykład Mirosław Kaczmarczyk podał petycję, którą radni otrzymali w sprawie świeżego powietrza, w której widać, jak wielka jest skala niedoinformowania. Gmina w tej petycji miała być zobowiązywana do wzięcia udziału w programie czyste powietrze, gdzie beneficjentem są indywidualne osoby. - Nauczyciele podpisywali tę petycję dotyczącą edukacji dzieci, gdzie w szkołach od lat taką edukację się prowadzi - przypomniał radny. - Wiemy, że na polu informacji, dobrej i czytelnej jest bardzo dużo do zrobienia szczególnie w przypadku śmieci - podkreślił Kaczmarczyk. W kwestii ulotki nadmienił, że nie musi być długa, ma zawierać ostateczne informacje. - My informujemy społeczeństwo, a później okazuje się, że to się zmienia - dopowiedział.

 Mieszkańcy pytają o sposób oddawania i utylizacji starych lekarstw. - Może to nie jest aż taki problem jak w liście, ale jest - powiedział Kaczmarczyk. - Apteki tego nie przyjmują i ja już wiem, w jaki sposób można oddać, dowiedziałem się, ale kosztował mnie to dwie godziny szukania informacji i kontaktów z firmą - nadmienił. Wielu mieszkańców nie może pozbyć się styropianu i jest to największy problem. Później, zdaniem radnego, kończy się tak, że ląduje on w lasach. - Ten problem można by było rozwiązać, w taki sposób, że ludzie nawet za opłatą mogliby go oddać do PSZOK-u. To byłby krok w stronę tego, czego mieszkańcy oczekują - podkreślił Mirosław Kaczmarczyk.

Doszkolić i doczytać

Do rozmowy włączył się radny Józef Fryc. - Ustawa o czystości i porządku w gminie należałaby się w prezencie każdemu radnemu przed podejmowaniem decyzji w sprawie uchwał - zaczął Fryc. 

Radny z Kolbuszowej powiedział, że wszyscy próbują narzekać. - Coś nam brakuje, czegoś nie wiemy i za każdym razem próbujemy zadawać pytanie. Ja z tych pytań odczytuje tylko jeden taki brak. Brak podstawowej wiedzy na temat tej ustawy i tego, co robimy, jest ewidentny - zwrócił się do obradujących radnych. Jak zaznaczył, padające pytania dotyczą rzeczy, które są zapisane w umowie między urzędem miasta a gospodarką komunalną w ramach realizacji ustawy. - Należy najpierw te dokumenty przeczytać, a później składać uwagi - spuentował Józef Fryc. 

 Przysłuchujący się rozmowie szef gminy zabierając głos, zagwarantował, że wszystkie propozycje, jak usprawnić system funkcjonowania gospodarki odpadowej w gminie łącznie z PSZOK-iem, zostały zanotowane i mają zostać przekazane do referatu ochrony środowiska. Tak, aby była możliwość jak najszybszego wzięcia pod uwagę wszystkich sugestii przy doskonaleniu systemu. 

- Wiemy, że nastąpiła zmiana ustawy, która weszła w życie 6 września poprzedniego roku z okresem na wdrażanie wszystkich jej komponentów do 6 września 2020 roku. Wiemy również, jaka jest ilość odpadów wytwarzanych w naszej gminie, zarówno zmieszanych jak i segregowanych, stąd też prace związane z określeniem stawki, opłaty za zagospodarowanie odpadów komunalnych były wyszacowane na 27 zł, a uchwalone przez radę miejską na 23 zł - przypomniał Jan Zuba, burmistrz Kolbuszowej. 

Włodarz dodał, że urząd szukał możliwości oszczędnościowych w tym systemie, aby nie przerzucać coraz większych obciążeń na mieszkańców. W wypowiedzi wrócił do tego, co stało się na rynku zagospodarowania odpadów, gdzie w skali całej Polski poszybowały w górę opłaty z tytułu przekazania do instalacji odpadów zmieszanych.

 Podobnie stało się w przypadku opłat za odpady segregowane. - 23 zł to nie jest wysoka opata, biorąc pod uwagę koszty związane z zagospodarowaniem odpadów, do tego dochodzą jeszcze koszty zbiórki - wyjaśniał Zuba. - Dlatego ograniczaliśmy zbiórkę do tego niezbędnego minimum, żeby tych kosztów nie zawyżać - dodał.

Te osoby, które mają odpady nieobjęte system zbiórki, zostały regulaminem zobowiązane do dostarczania ich na własny koszt do PSZOK-u. Co do rzetelnej informacji, wydanych zostało kilka ulotek opisujących dokładnie, w jaki sposób, jakie odpady segregujemy. Jak również pełna informacja dotycząca funkcjonowania PSZOK-u.

Szef gminy zaznaczył, że jeżeli w dalszym ciągu wiedza na ten temat jest niewystarczająca, dlatego też będą usystematyzowane informacje przekazywane do mieszkańców. Jak przypomniał, każde gospodarstwo domowe zostało wyposażone w kalendarzyk, który zawiera pełną informację. Jak również każde gospodarstwo domowe, które odebrało pakiet worków, otrzymało kolorową instrukcję, jak postępować z opadami i w jaki sposób je segregować.

ap

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe