Siedlanka bez rewolucji, KKS się waha

  • 20.05.2020, 08:50
  • mj

Podziel się:

Oceń:

Siedlanka bez rewolucji, KKS się waha M.Jastrzębski Siedlanka (na niebiesko, z piłką Grzegorz Chorążak) i Kolbuszowianka mają prawo walki w A klasie.
Do nowej 20-drużynowej mieleckiej A klasy awans wywalczyły Kolbuszowianka i Błękitni Siedlanka. Ci pierwsi, posiadając niezwykle skromny budżet na ten rok, mają twardy orzech do zgryzienia.

Siedlanka w rundzie jesiennej kolbuszowskiej B klasy przegrała tylko raz, właśnie z Kolbuszowianką. Poza tym wygrała kolejne 10 meczów i w pełni zasłużenie wraca do gry na poziomie A klasy. Podkarpacki ZPN zdecydował, że obecny sezon już nie będzie dogrywany. 

– Według mnie to najlepsza z możliwych decyzji. Nikt nie powinien się czuć skrzywdzony, nikt nie spadł, a dobrze, że ci, którzy przyłożyli się do gry w pierwszej rundzie, mogą teraz grać w wyższej lidze – ocenia Grzegorz Kuźma, trener Błękitnych.

Który wariant wygrać?

Po przerwie wymuszonej przez pandemię do treningów wróciła już młodzież Błękitnych Siedlanka: trampkarze i juniorzy. Dorosły zespół rozpocznie przygotowania na początku czerwca. Przed zespołem Grzegorza Kuźmy spore wyzwanie. – Cieszymy się z awansu, będziemy przygotowywać się na dużo grania w nowych rozgrywkach – przyznaje Grzegorz Kuźma. Podokręgi i okręgi zaproponowały w powiększonych ligach, liczących między 19 a 20 drużyn, trzy warianty. Jeden z nich zakłada rozegrania klasycznego sezonu, czyli, w przypadku naszej A klasy, aż 38 kolejek. – Ta opcja odpada. Za duże koszty – ocenia Kuźma. Najpewniej żaden klub nie będzie chciał rozgrywać dwóch pełnych rund. 

Pozostają jeszcze dwa inne, innowacyjne warianty. Jeden z nich zakłada rozegranie całej rundy jesiennej, a później podział ligi na grupę mistrzowską (8 drużyn, 14 meczów) i grupę spadkową (12 drużyn, 11 meczów). Podsumowując, kluby rozegrałyby 33 (mistrzostwa grupa) lub 30 (grupa spadkowa) meczów.

Ostatni z wariantów zakłada podzielenie ligi już na samym początku na dwie grupy. Podział najpewniej mógłby odbyć się położenia geograficznego. Jesienią, w każdej z grup (po 10 drużyn) rozegranych zostałoby 18 kolejek. Na wiosnę w grupie mistrzowskiej (8 ekip) odbyłyby się dodatkowe 14 spotkań, a w grupie spadkowej (12 ekip) jedenaście meczów. Podsumowując, kluby rozegrałyby 32 (grupa mistrzostwa) lub 29 (grupa spadkowa) meczów. – Ten wariant wygląda na najrozsądniejszy. Mamy 8 zespołów z powiatu kolbuszowskiego. Do tego doszłaby np. Wola Mielecka albo Złotniczanka, ewentualnie Babicha – zastanawia się Kuźma. 

– Jaką opcję byśmy nie wygrali, to sezon wygląda na morderczy – dodaje trener Siedlanka. – 18 kolejek w pierwszym etapie sezonu to sporo, ale w gronie 10 ekip można rozegrać mecz i rewanż, a przy opcji grania ze wszystkimi jednego spotkania czasem decydować będzie fart. Można trafić na kogoś mocnego u siebie, a może na wyjeździe – opisuje Kuźma. Awans do klasy okręgowej wywalczy mistrz tych rozgrywek, spadnie od 6 do 7 drużyn.

Bez rewolucji w kadrze

Błękitni wiedzą, że w nowych rozgrywkach, które rozpoczną się końcem lipca, nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Wejdą do mocniejszej ligi i podstawowym celem będzie utrzymanie. Kuźma nie zamierza jednak dokonywać wielkich wzmocnień. Do kadry już w zimie wrócił Przemysław Rajlpold (ostatnio Przyłęk). Możliwe jest jeszcze jedno, maksymalnie dwa wzmocnienia. – Jest szansa na poszerzenie kadry, ale nie wiemy, czy to się stanie. Przede wszystkim zależy mi na tym, by dać szansę gry tym, którzy wywalczyli awans, więc nie ma mowy o dużych zmianach – podkreśla Kuźma. Błękitni nieśmiało rozglądają się za pomocnikiem i napastnikiem.

W porównaniu do poprzedniego sezonu wszyscy zawodnicy pozostaną w kadrze. – Zrobiłem już wstępną analizę rywali. Przede wszystkim nie ma w lidze spadkowiczów, a ci zawsze byli mocni i pretendowali do awansu. Dodatkowo jest sporo beniaminków, bodajże aż 6. Nie uważam, by ta A klasa była mocniejsza niż rozgrywki, w których byliśmy dwa lata temu – ocenia Kuźma. Siedlanka w sezonie 2017/18 w klasie wywalczyła 11 punktów i skończyła ligę na ostatnim miejscu. W ciągu dwóch lat drużyna się odbudowała, udało się skutecznie odmłodzić zespół. – W B klasie byliśmy teraz mocni, a czas pokaże, na co nas stać w A klasie. Poprzeczka idzie do góry. Miejsce w grupie mistrzowskiej byłoby ogromnym sukcesem – mówi Kuźma, który jako trener wywalczył w 2016 roku awans, prowadząc Marmury Przyłęk.

 – Ostatnią jesień zapamiętam, bo praktycznie graliśmy przez cały czas na wysokim poziomie, bez momentu kryzysowego. Nie było słabszego momentu, cały czas dobrze wyglądaliśmy jako drużyna, jako klub. Zespół też dorósł przez ostatnie dwa sezony. Porównując zdjęcia, widać jak moi zawodnicy zmężnieli, będziemy mocniejsi niż przy poprzedniej "wizycie" w A klasie – podsumowuje Kuźma. Błękitni myślą o A klasie ze spokojem, bo samorządowa dotacja (gmina Niwiska) wynosi około 25 tysięcy złotych.

Połączyć z Sokołem?

Inaczej jest w Kolbuszowiance. Gmina Kolbuszowa w styczniu zdecydowała się obciąć wydatki na sport i dotacja dla KKS-u na 2020 rok wynosi 5 tysięcy złotych. Część z tych środków klub już wydał w zimie na wynajem hali na treningi. Teraz prezes Dariusz Wróblewski ma spory ból głowy, bo wie, że finansowo ciężko mu będzie "domknąć" nawet pierwszą część sezonu. KKS może jeszcze liczyć na sponsorów, pozostać w B klasie albo całkowicie zrezygnować z gry w dorosłych rozgrywkach. 

Pojawił się jeszcze jeden pomysł. Jest nim połączenie Kolbuszowianki z rezerwami Sokoła Kolbuszowa Dolna. Rozmowy na linii Wróblewski – Skowroński mają się odbyć w najbliższym czasie. W Kolbuszowiance treningi wznowiły już grupy młodzieżowe. Na zajęcia zgłaszają się kolejni młodzi zawodnicy. – Z dnia na dzień przybyło nam dzieci chętnych do szkolenia w naszej szkółce – zaznacza Wróblewski. 

W poprzednim sezonie KKS miał 6 grup młodzieżowych (5 w lidze), a teraz ma szansę na zgłoszenia nawet 7 ligowych drużyn. Tu również wyzwaniem jest spięcie wszystkiego pod względem finansowym. 

mj

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Ed
Ed 20.05.2020, 23:21
A kogo to obchodzi?
XD
XD 21.05.2020, 13:08
to po co czytasz deklu

Pozostałe