Co dalej ze szkołą specjalną? Radni wciąż szukają rozwiązania. Niedawno odwiedzili placówkę w Kolbuszowej Dolnej

  • 18.03.2019, 09:31 (aktualizacja 18.03.2019, 09:42)
  • Anna Pocałuń

Podziel się:

Oceń:

Co dalej ze szkołą specjalną? Radni wciąż szukają rozwiązania. Niedawno odwiedzili placówkę w Kolbuszowej Dolnej Fot. Anna Pocałuń Burmistrz i radni podczas oprowadzania przez dyrekcję w Szkole Specjalnej w Kolbuszowej Dolnej.
W poniedziałek (2 marca) po raz kolejny starano się znaleźć najlepsze rozwiązanie problemu niewystarczających warunków nauki dla dzieci niepełnosprawnych. Tym razem spotkanie odbyło się w Zespole Szkół Specjalnych w Kolbuszowej Dolnej. Co ustalili samorządowcy?

Przypomnijmy, że w lutym członkowie komisji oświaty razem z burmistrzem i przedstawicielami szkoły specjalnej spotkali się w szkole w Kupnie. Władze samorządowe brały pod uwagę możliwość przeniesienia szkoły specjalnej do kupieńskiej placówki. 

Burmistrz Jan Zuba podczas rozmów w Kupnie zadeklarował, że widzi sens przenoszenia szkoły specjalnej pod warunkiem, że pojawiłaby się tam dodatkowa powierzchnia sportowa - sala gimnastyczna z zapleczem, której w placówce w Kolbuszowej Dolnej brakuje. 

Wyliczenia inżyniera

O technicznych możliwościach przeniesienia szkoły specjalnej do Kupna, mówił podczas marcowego spotkania inż. Wiesław Szepieniec z Urzędu Miejskiego w Kolbuszowej. Jak wyjaśnił, obecnie placówka na Dolnej ma ok. 540 mkw. powierzchni użytkowej. W Kupnie można byłoby wygospodarować dla dzieci niepełnosprawnych ok. 567 mkw. oraz dodatkowe ok. 200 mkw. wydzielone z części parteru segmentu środkowego (cztery pomieszczenia i fragment korytarza). - Pewnie szkoła podstawowa dałaby sobie radę bez tej powierzchni - powiedział inżynier Szepieniec. Łącznie daje to ponad 700 mkw.

Wciąż jednak to mało, porównując z przygotowanym projektem na rozbudowę szkoły w Dolnej, który zakłada powstanie obiektu o powierzchni ok. 1450 mkw. 

- Gdybyśmy do Kupna dołożyli jeszcze dodatkowe 500 mkw., na potrzeby szkoły specjalnej, to dla uczniów tej placówki byłoby do dyspozycji ok. 1200 mkw. Bylibyśmy już blisko celu - stwierdził Wiesław Szepieniec. 

 Pojawia się jednak problem, który radykalnie ogranicza pracę szkoły w Kupnie. Chodzi o komunikację, która obejmowałaby nowe prace projektowe, aby mogły funkcjonować dwie szkoły naraz.

Jaka decyzja?

- Szukamy najlepszego rozwiązania, na chwilę obecną nie ma decyzji, że szkołę specjalną przenosimy do Kupna. Jesteśmy tutaj dzisiaj po to, aby zobaczyć, w jakich warunkach szkoła w Kupnie funkcjonuje - powiedział podczas spotkania Jan Zuba, burmistrz Kolbuszowej.

Jak zaznaczył szef gminy, aby podjąć decyzję, trzeba wziąć pod uwagę wiele aspektów i dodał: - Jest czynnik, który determinuje możliwość podjęcia decyzji, są to możliwości finansowe naszej gminy.

Kolbuszowa ma przed sobą do realizacji wiele kosztownych inwestycji. - Jeżeli popatrzymy realnie na możliwości naszej gminy i jeżeli nie zmieni się sposób finansowania oświaty w Polsce, to możliwości finansowe budżetu gminy są właściwie żadne - wyjaśnił włodarz.

- Gdybyśmy mieli partnera do realizacji tej inwestycji w postaci powiatu, to moglibyśmy myśleć o rozbudowie tej szkoły w oparciu o dokumentację, którą posiadamy - zaznaczył Zuba i dodał: - Niestety, starosta powiedział jasno na spotkaniu, że nie dołoży złotówki.

Szef gminy podkreślił, że gdyby powiat zgodził się na pomóc w wysokości 50 proc. wkładu, to mogłoby się to udać. Jeżeli jednak gmina zostanie sama z tym zadaniem, to może tego nie udźwignąć.

Gorący temat

Jak będzie funkcjonować szkoła podstawowa w Kupnie? Czy zamiast szkoły podstawowej będzie szkoła specjalna? Takie pytania docierały do nas od naszych czytelników. Opiekunowie ze szkoły Jana Pawła II prosili również burmistrza o wyjaśnienie sprawy. Obawy rodziców z Kupna pojawiły się też na poniedziałkowym spotkaniu. Jedna z mam podopiecznego szkoły specjalnej obecna na spotkaniu zapytała: - Czy społeczność kupieńska nie życzy sobie, aby nasze dzieci korzystały z ich szkoły? 

Do pytania odniósł się burmistrz: - Nie można takich wniosków wyciągać. Nigdy takie słowa nie padły - i dodał - O tej sprawie będziemy rozmawiać w obecności wszystkich rodziców. Nie może być tak, że "gabinetowo" załatwiamy wszystkie sprawy - podsumował.

 

Anna Pocałuń

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Pozostałe