Mieszkaniec Huty: nagle ziemia zaczęła się ruszać |VIDEO|

  • 19.07.2019, 13:07 (aktualizacja 19.07.2019, 13:39)
  • js

Podziel się:

Oceń:

Mieszkaniec Huty: nagle ziemia zaczęła się ruszać |VIDEO| Fot. Joanna Serafin Uratowana suczka przebywa obecnie w majdańskim przytulisku.
W ogólnopolskich mediach głośno zrobiło się o sprawie z Huty Komorowskiej. Największe portale pisały o psie, który został zakopany żywcem w lesie.

Informację tę podaliśmy na naszej stronie, kiedy służby wezwane na miejsce, jechały do Huty. Funkcjonariuszy powiadomił pan Jan, z którym udało nam się wczoraj porozmawiać. Dzięki pomocy internautów szybko udało się ustalić mężczyznę, który psa zakopał. O pomoc w odnalezieniu sprawcy apelowała na swoim profilu na Instagramie m.in. Joanna Krupa, polsko-amerykańska modelka. 

 

 

Apel Joanny Krupy na jej kanale na Instagramie

loadingŁaduję odtwarzacz...

 

 

js

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu korsokolbuszowskie.pl. Agencja Wydawniczo Reklamowa Korso Spółka z o.o. z siedzibą w Mielcu, ul. Biernackiego 1/4, 39-300 Mielec jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.
Kot 1910 borys
Kot 1910 borys 20.07.2019, 17:18
Żądamy najwyższej kary dla zwyrodnialca który zakopał żywcem psa,Dla sądu!!! przestańcie tylko grozić bo na tym sie kończy ,albo śmiesznie niskie kary.Płacimy podatki i nie zgadzamy się na bestialstwo w stosunku do zwierząt,
Z Majdanu
Z Majdanu 20.07.2019, 15:27
O dzieciach porzucanych na smietniku w naszej okolicy nie slyszalem, o przywiazanych do drzewa, porzuconych w lesie psach, owszem, czytalem i slyszalem nie raz. Przez moment nawet uwierzylem, ze moglo tak byc, ze psa potracil samochod, a on zdechlego psa przysypal w plytkim dole. Po pierwsze jednak pies mial lancuch, po drugie typ sie tego ostatecznie wyparl gdy tylko wytrzezwial. Martwi mnie jeszcze jedna mozliwosc, ze gosc psa z lancuchem na szyji pobil, a nastepnie zakopal, stad plytki dol i zmiana zeznan. S*****syn!
mundi
mundi 19.07.2019, 18:21
A o dzieciach znajdywanych coraz czesciej na smietniku to mało pisza albo wcale.

Pozostałe